- Janina Raczyńska-Kraj
- Nadesłane
Janina Raczyńska-Kraj - Miniony świat
Staraniem Miejsko-Gminnej Biblioteki w Malogoszczu, została wydana wiosną 2020 roku powieść Anny Błachuckiej Siódmaha.
Staraniem Miejsko-Gminnej Biblioteki w Malogoszczu, została wydana wiosną 2020 roku powieść Anny Błachuckiej Siódmaha.
Sztuki plastyczne, podobnie, jak muzyka i teatr, stanowią od pokoleń potężną gałąź polskiej kultury na Litwie.
Jestem w podróży. Trudno określić, który to już dzień. Kilkanaście godzin temu pociąg opuścił St. Petersburg i mknie na północ Półwyspu Skandynawskiego. Za oknem zielony bezkres rosyjskiej tajgi, co pewien czas lśnią lustra ogromnych jezior. Nigdy nie lubiłam Północy, zawsze byłam dzieckiem słońca. Nigdy nie wsiadłabym do tego pociągu i nie ruszyła w tę stronę, gdyby nie ta rodzinna, tajemnicza historia, którą niedawno odkryłam. Wciąż o niej myślę.
W czerwcu 2022 roku Miejskie Centrum Kultury w Bydgoszczy zorganizowało festiwal pod nazwą „Przeczytana Ukraina – trzy dni z kulturą ukraińską”.
Tuż przed zamknięciem lokali wyborczych wszedłem z dowodem w dłoni do środka.
Gala Literacka, zorganizowana przez Związek Literatów Polskich o/Zielona Góra oraz Towarzystwo Miłośników Zielonej Góry „Winnica” – znów było fetowane w gościnnych progach Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze.
Na scenie stoi kanapa, stół, fotel.Na ścianie zdjęcie rodziny, regał ugina się od książek i albumów. Duże lustro ustawione tak, żeby w czasie mówienia do lustra była widoczna widzom twarz aktora. Muzyka: odległa i delikatna.
W pojedynczej wiązce światła pojawia się Mężczyzna w garniturze i krawacie, w dobrze wyczyszczonych butach. Trzyma w dłoni notatnik.Stoi twarzą do widowni, chwilę patrzy nieruchomo i być może dla lepszego skupienia – jest lekko pochylony do przodu.
Wtedy. Górski
Muzycy panoszyli się po okolicy w najlepsze. Ich konkwista Dąbrówki rozpoczęła się z przytupem i była dla autochtonów takim samym folklorem jak oni dla tamtych. Najpierw wzięli pod włos Górskiego. Jak na miastowych, mieli wyjątkowo pobłażliwe podejście do wiejskich pijaków. Ta fałszywa pobłażliwość stanowiła przykrywkę dla interesu. Muzycy umieli Górskiego podejść.
NIENORMALNIE NORMALNA? – dopytywała samą siebie PANI EGUCKA – w odróżnieniu od tych co NORMALNIE NIENORMALNYMI się stali – byli?
W serii kresowej wydawnictwa Fronda wyszedł niedawno kolejny tom, sygnowany przez Sławomira Kopra i Tomasza Stańczyka – Kresy Północy. Wyprawa do Polskich Inflant. Popularni autorzy opisali zatem najdalej na północ wysuniętą część ziem wschodnich dawnej Rzeczypospolitej. Wprawdzie królowie polscy i wielcy książęta litewscy nad całością tych terytoriów panowali na przełomie XVI i XVII w., a później tylko nad Łatgalią i ewentualnie nad lennem Kurlandii, jednak polskie sprawy toczą się tam do dziś. Dobrze więc, że ukazała się książka na ten temat.
Zastanawiałem się, co by tu Krysi na imieniny kupić. Wikary, mój gadający kot rasy wielorasowej, brojąc i dokazując tylko rozpędzał me myśli, jakby te były stadem płochych myszy.
Przez cały czas zgromadzenia rady najwyższych stał w rogu sali, zawstydzony młodzieniec, z sypiącym się dopiero co zarostem na twarzy i silnym, drażniącym zapachem dojrzewania. Nie była to woń strachu, lęk był daleki synowi Ozyrysa. Przypuszczam, że była to nieśmiałość, która wzięła się z nietypowej sytuacji, jak również nieświadomości swojego pochodzenia, swych boskich korzeni. Zawsze uważał się za zwyczajnego chłopca, choć zręczniejszego w hodowli sokołów. Miał rękę do tych drapieżnych ptaków i kochał je nad życie.
Znałem ich wielu, odeszli. Znam również nowych, też wkrótce odeszli z zawodu. Stan dziennikarski zmienił się w ostatnich czasach bardzo, odpersonalizował. Już nie nazwisko przed czy pod artykułem się liczy, ale tytuł i zaciekawiająca, a raczej szokująca treść… na chwilę. Liczy się też sposób a raczej technologia rozpowszechniania i dodawane do słowa obrazki, czasem nawet muzyka…
Między ciszą a ciszą...
Moje myśli się "kołyszą"...
Obiegają cały świat...
Życie przemija jak okamgnienie...
Byłam dziecięciem, zostało wspomnienie...
Nic już nie wróci dawnych lat...
Litwa chyba wciąż jest najmniej znanym przeciętnemu Polakowi krajem wśród naszych sąsiadów. Przynajmniej w dziedzinie znajomości języka, kultury i obyczajów. To się, oczywiście, odbija także na znajomości literatury litewskiej oraz wydaniach jej polskich przekładów. Do niedawna Litwa odstawała pod tym względem od pozostałych literatur sąsiednich. Niemniej, obecne stulecie, a szczególnie bieżąca dekada charakteryzują się znacznym wzrostem zainteresowania wydawców, a zwłaszcza aktywności tłumaczy. Ci ostatni wywodzą się głównie z dwóch środowisk – lituanistów z polskich uczelni oraz literatów pochodzących z polskiej mniejszości na Litwie. Obydwa środowiska są coraz bardziej aktywne w polskiej prasie literackiej. Dość wymienić monograficzny numer 3/173 lubelskiego kwartalnika Akcent zatytułowany Litwa, bardzo bliska nieznajoma i obszerną wkładkę o kulturze litewskiej pt. Pogoń literacka przez Litwę w numerze 3/121 rzeszowskiego czasopisma Fraza.
Od początku XXI wieku nastąpiły pewne wydarzenia, których potem rocznice były jeszcze uroczycie obchodzone przez szereg lat. I tak zmarł papież Jan Paweł II. W następnym roku rocznica. Wtedy moja żona Elżbieta zaproponowała: - „Wiesz, tu między naszym a sąsiednim blokiem rosną drzewa.
Wracałam do domu z zakupów w centrum miasta. W autobusie było tłoczno. Znalazłam miejsce siedzące w tyle pojazdu. Obok mnie siedziała ładna kobieta w średnim wieku, elegancko ubrana. Odniosłam wrażenie, że jest czymś podenerwowana.
Pierwsza wzmianka o Horodle pochodzi z 1287 r., która mówi, że książę halicki Włodzimierz zapisał gród Horodel swej żonie.
Kiejdy, nazywane również Kiejdanami (Kedainai), to miasto na Litwie, położone w okręgu kiejdańskim, nad rzeką Niewiażą (Nevezis). Oddalone około 50 kilometrów na północny zachód od Kowna i 140 kilometrów od Wilna. Stanowią dla mieszkańców tych metropolii łatwo dostępne miejsce rekreacji.
Dowiedziałam się u progu wakacji, że za sprawą władz oświatowych niektórzy pedagodzy raczej nie odczują latem relaksu
– To co mam pana zdaniem teraz zrobić? – spytał poirytowany.
Strona 2 z 3