Jurata Bogna Serafińska - Kuzyni Minotaura

W środkach masowego przekazu prawie codziennie słyszymy o postępach genetyki, osiągnięciach w klonowaniu roślin i zwierząt oraz o możliwościach jakie ta technika może dać człowiekowi. Słuchamy i podziwiamy naukę dwudziestego pierwszego wieku. Czasami nachodzą nas jednak wątpliwości. Czy te wszystkie zdobycze nauki są naprawdę współczesnymi osiągnięciami? Dlaczego wyniki uzyskane dzięki zastosowaniu nowoczesnych metod kojarzą się nam z bohaterami dawnych mitów? Mitów, których być może nie traktujemy poważnie, a nawet nie potrafimy odróżnić od bajek i legend. W mitologii greckiej czy w wierzeniach religijnych dawnego Sumeru i Egiptu – odnajdujemy wiele postaci, które teoretycznie rzecz biorąc nie miały prawa istnieć bez zastosowania inżynierii genetycznej. Genetyka sprzed kilku tysięcy lat? Czy to możliwe?

 

Mity o Ikarze, Dedalu. Minosie, Ariadnie i Minotaurze ułożył i wyśpiewał jako pierwszy Homer. W „Iliadzie" i „Odysei" roi się od przeróżnych stworów jak: Kerber, Kera, Polifem, Syreny, Scylla, Charybda czy wreszcie Meduza Gorgona.

„W tej jamie Scylla siedzi, słychać ją z daleka;
[…] Łap dwanaście szkaradnych jest u tej bestyi,
I sześć szyj wyciągniętych, a na każdej szyi
Łeb sprośny (…)" (Odyseja pieść XII w. 85-91)

A co z głową Minotaura? Jego przodkiem, ojcem Minosa był sam Zeus, który porwał i uwiódł Europę występując pod postacią byka. Więc nawet gdyby później żona Minosa Pasifae nie zapałała żądzą do oszalałego byka zesłanego przez Posejdona i nie użyła podstępu (przy pomocy Dedala, który skonstruował dla niej pustą w środku atrapę krowy) aby tę żądzę zaspokoić – to i tak jej syn Minotaur mógł odziedziczyć „bycze" geny po swym gromowładnym przodku. Ale to tylko takie spekulacje w ramach logiki mitu. Istoty o wyglądzie półludzi półzwierząt występują w micie o Herkulesie. Do jego sławnych „prac" należało miedzy innymi: zabicie hydry, trójgłowego Gersona z Erytrei, smoka Ladona - strażnika Gaju Hesperyd oraz uprowadzenie Cerbera z Hadesu. Reminiscencje niektórych prac Herkulesa możemy znaleźć w „Odzie do młodości" Adama Mickiewicza –

„Dzieckiem w kolebce, kto łeb urwał Hydrze,
Ten młode zdusi centaury,
Piekłu ofiarę wydrze,
Do nieba pójdzie po laury".

Byk jest symbolem boga burzy i piorunów Iszkura, syna Enlila Pana Ziemi. Wizerunki Iszkura na grzbiecie byka możemy zobaczyć na sumeryjskich pieczęciach walcowych. W książce „Bogowie nowego tysiąclecia" Alana F. Alforda znajdujemy następujące informacje –

„(…)Bóg burzy Iszkur był zazwyczaj przedstawiany na grzbiecie byka. Symbol ten znajdujemy także w obu Amerykach. (…) ma swoje źródło w cyklu precesyjnym, a zwłaszcza w zodiakalnym znaku Byka."

W Księdze Henocha możemy przeczytać tajemnicze  zdania  dotyczące byka –

„[…] wyjawił tajemnicę: urodził się bykiem, a stał się człowiekiem. Wybudował dla siebie wielki statek i zamieszkał w nim. Razem z nim zamieszkały w tej łodzi trzy krowy. Łódź ta został za nimi zamknięta".(89,1) […] „Widziałem jak narodził się biały byk. Jego rogi były wielkie i wszystkie dzikie zwierzęta, wszystkie ptaki niebieskie bały się go i nieustannie zanosiły do niego prośby."(90,37)

Jeśli przyjąć założenie, że mit o istotach będących mieszańcami gatunkowymi miał swoje źródło w realnej rzeczywistości, że naprawdę mieszał kiedyś w Labiryncie na Krecie półczłowiek - pół byk, a nie mężczyzna w złotej masce byka – należałoby postawić pytanie – czy i jak to było możliwe!? Nauka zna od wieków pojęcie hybrydy, nie tylko wśród flory, ale i fauny. Najbardziej znane hybrydy to: skrzekot powstały w wyniku skrzyżowania cietrzewia z głuszcem, żubroń (żubr i krowa), tygrys i tigon (lew i tygrys), birtugan (wielbłąd dromader i baktin), żaba wodna (naturalna hybryda żaby śmieszki i jeziorowej), muł i oślik (koń i osioł).

Encyklopedia Popularna PWN podaje taką definicję muła –„Muł – mieszaniec międzygatunkowy ze skrzyżowania klaczy konia z ogierem osła, w 95% niepłodny, długowieczny (żyje 40 – 50 lat), b. wydajny w pracy, wytrzymały".

W książce „Genesis jeszcze raz" Zecharia Sitchin opisuje współczesne prace naukowców, pracujących nad skrzyżowaniem owcy z kozą.

„Hybrydy, takie jak muły (…) mogą się zrodzić z parzenia zwierząt, ponieważ mają podobne chromosomy. Owca i koza nie mogą się parzyć, choć ich genetyczne pokrewieństwo umożliwiło na drodze eksperymentów stworzenie w roku 1983 formy mieszanej kozoowcy (geep) (…) skrzyżowanie uzyskano techniką „fuzji komórek" (…) embrion wszczepiono do macicy owcy (…)".

Istota będąca mieszańcem nie zawsze jest hybrydą, może być chimerą. Nazwa pochodzi z greckiej mitologii. Mityczna chimera była istotą podobną do lwa z łbem kozy na grzbiecie i ogonem smoka.
Według Encyklopedii –„Chimera u zwierząt to osobnik powstały przez połączenie się dwóch odrębnych zarodków lub wymieszanie komórek między dwoma zarodkami w wyniku zastosowania metod inżynierii genetycznej, także organizm zbudowany z komórek różniących się genetycznie, powstały n.p. w wyniku mutacji lub złączenia fragmentów rożnych organizmów".

Skąd w mitologii greckiej znalazły się takie sztucznie powstałe istoty? Chimera, Minotaur, satyr, centaury, giganci, sturęcy olbrzymi? (Centaur – półczłowiek pół koń; gigant – olbrzym z wężowymi splotami zamiast nóg, satyr – istota wyglądająca jak człowiek z koźlimi nogami i rogami na głowie). Znane mity udzielają tylko częściowych odpowiedzi. Na przykład wiadomo, że centaury są potomkami Kentaurora, którego przodkiem był Iksjon zesłany powtórnie do Tartaru za to, że uwiódł chmurę stworzoną na obraz Hery.

Również w mitologii egipskiej napotykamy na wizerunki bogów łączących w swym wyglądzie cechy ludzkie i zwierzęce jednocześnie, przy czym należy podkreślić, że wiele zwierząt było w starożytnym Egipcie uznawanych za święte. Dla przykładu bóg Thot wyglądał jak człowiek z głową ibisa, Horus miał głowę sokoła, a Chnum (uważany za stwórcę) – głowę barana. Bogini Bastet była przedstawiana jako piękna kobieta z głową kotki. Zachowało się też malowidło ścienne z 1300 roku p.n.e., na którym bóg Re przedstawiony jest w postaci Kota triumfującego nad bogiem śmierci i chaosu Apophisem, przedstawionym pod postacią węża.

Może starożytni Grecy i Egipcjanie przejęli te pojęcia od wcześniejszej cywilizacji sumeryjskiej? Może nie były to mity ale wspomnienia autentycznych postaci, które kiedyś istniały? Podobno kapłan babiloński Berossus przekazał Grekom wiedzę jaką zdobył, a której źródłem były dawne teksty Sumeryjskie. W tekstach tych miały być opisane eksperymenty, jakich dokonali bogowie Anunnaki Enki i Ninti, mające na celu stworzenie odpowiedniej hybrydy, a następnie jej wielokrotne sklonowanie. W wyniku tych eksperymentów powstały różne typy nie zawsze udanych hybryd i chimer. Docelową, odpowiednią hybrydą miał być robotnik, na tyle inteligentny, by mógł wykonywać pracę, wykonywaną dotychczas przez bogów Anunnaki. Dlatego miał być stworzony na ich podobieństwo.

Zecharia Sitchin w książce „Genesis jeszcze raz" opisuje sensacyjną teorię ,jaką zawierają teksty sumeryjskie –

„Zdolność plemników do przyjęcia obcego DNA była sugerowana już w 1971 roku. (…) niewielu sobie uświadamia, ze technikę tę opisano jeszcze wcześniej w tekstach sumeryjskich, relacjonujących stworzenie Adama przez Enki i Ninti, którzy zmieszali w probówce komórkę jajową żeńskiego małpoluda ze spermą młodego Anunnaki w roztworze zawierającym surowicę krwi".

Cofnijmy się w czasie aby ustalić po co w ogóle bogowie Anunnaki chcieli stworzyć istotę, którą nazywamy teraz człowiekiem. Alan F. Alford w książce „Bogowie nowego tysiąclecia" pisze –

„Kolejny przełom w chronologii bogów (…) nastąpił wraz z odkryciem akadyjskich tabliczek opisujących stworzenie ludzkości (…) starożytni pisarze wielokrotnie wspominali o czasach, kiedy bogowie byli samotni na Ziemi, a ludzkość jeszcze nie została stworzona".

Według wierzeń sumeryjskich bogowie Anunnaki przybyli na Ziemię z planety Nibiru w konkretnym celu. Tym celem było między innymi pozyskanie złota, niezbędnego aby mogli przeżyć na wyniszczonej, macierzystej planecie. Po czterdziestu okresach ciężkiej pracy w kopalniach złota bogowie Anunnaki zbuntowali się. Zbiegło się to w czasie z inspekcją dokonywaną na Ziemi przez Anu, władcę Anunnaki z planety Nibiru. Aby uspokoić buntowników Enki (syn Anu) i jego siostra-żona Ninti obiecali stworzyć robotników przy pomocy inżynierii genetycznej. (Miało to miejsce według Sitchina 299 tysięcy lat temu, a według Alforda 188 tysięcy lat temu). Anunnaki spotykali w czasie swego pobytu na Ziemi małpy człekokształtne, które mimo swej pierwotnej dzikości przejawiały pewną dozę sprytu. W „Eposie o Gilgameszu" czytamy relację myśliwego Anunnaki ze spotkanie prymitywnego małpoluda –

„Zasypywał doły, które wykopałem,
Wyrywał moje sidła, które zastawiłem;
Sprawiał, ze bestie i zwierzyna stepowa
Wymykały mi się z rąk".

Małpolud umiał więc chronił swoich zwierzęcych kompanów przed zasadzkami myśliwych Anunnaki. Przejawiał pewną dozę inteligencji. Zecharia Sitchin opisuje dalszy ciąg mitologii sumeryjskiej w „Schodach do nieba" –

„Enki zaproponował rozwiązanie. W Afryce południowo-wschodniej – powiedział – włóczy się pewne stworzenie, które można by przyuczyć do pewnych prac kopalnianych, jeśli tylko udałoby się wszczepić mu znamię Anunnaki. (…) Stwórz <prymitywnego robotnika> - powiedziano mu – niech on dźwiga jarzmo Anunnaki".

W „Dwunastej Planecie" Sitchin przytacza fragment sumeryjskiej Opowieści o stwarzaniu" –

„Kiedy ludzie zostali stworzeni,
Nie znali smaku chleba,
Nie znali ubrań ni stroju;
Rwali trawę ustami jak owce,
Pili wodę z rowu (…)".

Enki miał gotowy plan. Należało uszlachetnić włochatego małpoluda. Uczynić go podobnym do Anunnaki do tego stopnia aby był w stanie wykonywać za nich ciężką pracę. Mówi o tym poniższy fragment z „Eposu o stwarzaniu" –

„Dam światu pokornego prymitywa;
Będzie się nazywał <człowiek>
Stworzę prymitywnego robotnika:
Będzie powołany do służby bogom".

Enki wraz ze swoją żoną Ninti przystąpili do eksperymentów. Sitchin opisuje to w „Schodach do nieba" –

„Pobrawszy jajo żeńskiego małpoluda, Enki i Ninti zapłodnili je nasieniem młodego astronauty. Umieścili następnie zapłodnione jajo (…) w macicy (…) astronautki. Ostatecznie dopracowano się „doskonałego modelu". I Ninhursag (…) pokazała (…) pierwsze na Ziemi dziecko z próbówki".

Jak każdy wielogatunkowy mieszaniec – człowiek z próbówki nie mógł się rozmnażać. W trakcie „produkcji" występowało wiele różnych komplikacji. Były egzemplarze niedoskonałe – wybrakowane. Pisze o tym Sitchin w „Kosmicznym kodzie" –

„(…) Listę genetycznych schorzeń napotykamy w sumeryjskich tekstach opowiadających o tym jak Enki i Ninmah tworzyli Prymitywnego Robotnika. Próba połączenia nici ludzkiego DNA z DNA Anunnaki, z czego miała powstać nowa hybrydowa istota, była ciągiem prób i błędów (…) zdarzało się, że istotom tym brakowało pewnych organów lub kończyn bądź też miały ich zbyt wiele (…) niektóre istoty (…) miały po dwie głowy. Takie „potwory" rzeczywiście odnajdujemy na sumeryjskich wizerunkach".

W końcu udało się metodą prób i błędów stworzyć istotę odpowiadającą oczekiwaniom, która po modyfikacji genetycznej uzyskała możliwość rozmnażania się. Jednak przez długi okres czasu żyły jeszcze na Ziemi istoty genetycznie wybrakowane, ofiary eksperymentów dokonywanych w pracowniach Anunnaki. A więc może zagadkowe wizerunki ludzi-byków i ludzi-lwów (sfinksów) jakie zdobiły ściany starożytnych świątyń nie były wcale wytworem wyobraźni artystów ale odzwierciedleniem rzeczywistości…
W 1987 roku dziekan antropologii na Uniwersytecie we Florencji ujawnił, że dokonano poważnych eksperymentów, które mogłyby doprowadzić do stworzenia rasy niewolników, antropoidów zrodzonych z samicy szympansa zapłodnionej nasieniem człowieka. Zecharia Sitchin napisał o tym w „Genesis jeszcze raz" dodając dowcipny komentarz –

„No cóż, Enki, historia się powtarza!"

Czytając ten tekst niektórzy mogą wysnuć wniosek, że jest on opary bardziej na fantazji i wyobraźni cytowanych autorów niż na dowodach naukowych. Nie wszystko jednak można dokładnie zważyć i zmierzyć, o czym pisał Adam Mickiewicz w wierszu „Romantyczność" –

„Czucie i wiara silniej mówi do mnie
Niż mędrca szkiełko i oko".

Niektóre teorie uznawane przez całe wieki za heretyckie, nienaukowe, lub nie dość naukowo umotywowane z czasem zostały potwierdzone przez oficjalną naukę. Przykładem może być chociażby dzieło Mikołaja Kopernika „O obrotach", z powodu którego oficjalna nauka była zmuszona zmienić swój dotychczas ugruntowany system pojęciowy. Warto przytoczyć w tym miejscu cytat z „Pism filozoficznych" Alberta Einsteina (Rozdział I Autobiografia) –

„(…) dziwienie się zdaje się występować wtedy, gdy jakieś doznanie wchodzi w konflikt z dostatecznie ugruntowanym w nas światem pojęciowym".

Jest rzeczą naturalną, że każdy pogląd sprzeczny z naszym dotychczasowym światopoglądem wywołuje u nas zdziwienie i sprzeciw. W ostatnich latach prawie codziennie słyszymy o postępach genetyki i o możliwościach jakie ta technika może dać człowiekowi. Słuchamy i podziwiamy naukę dwudziestego pierwszego wieku. Czasami nachodzą nas jednak wątpliwości. Dlaczego w dawnych mitach odnajdujemy wiele postaci, które teoretycznie rzecz biorąc nie miały prawa istnieć bez zastosowania inżynierii genetycznej. Genetyka sprzed kilku tysięcy lat? Niemożliwe? A może nie ma rzeczy niemożliwych?!


Bibliografia:
1. Alford A. F., Bogowie nowego tysiąclecia, tłum. Kuraszkiewicz K. O., wyd. „Amber" 2001.
2. autor nieznany, Epos o Gilgameszu, tłum. Łyczkowska K., Puchta P., Kapeluś M., wyd. Agape 2002.
3. Einstein A., Pisma filozoficzne, tłum. K. Napiórkowski, wyd. de Agostini Altaya, Warszawa 2001.
4. Encyklopedia Popularna, Wydawnictwo Naukowe PWN, Wydanie 36, Warszawa 2011.
5. Däniken E., Dzień w którym przybyli bogowie, wyd. „Prokop", Warszawa 1991.
6. Homer, Odyseja, tłłum. Siemieński L., Abramowiczówna Z., Łanowski J., wyd. Ossolineum Deagostini, Wrocław 2004.
7. Mickiewicz A., Antologia, Hachette Polska, Warszawa 2010
8. Sitchin Z., Dwunasta planeta, wyd. „Prokop" Warszawa 1996.
9. Sitchin Z., Genesis jeszcze raz, wyd. „Prokop" , Warszawa 1997
10. Sitchin Z., Kosmiczny kod, wyd. Prokop, Warszawa 2009.
11. Sitchin Z., Schody do nieba, wyd. Prokop, Warszawa 1996.
12. www.revelationbible.pl/henocha/11/henocha.html  dostęp 28.VI.2013r.