Andrzej Baszkowski - wiersze

* * * 

Nim wypijesz kolejną kawę

przeglądając codzienną prasę

Zanim zdążysz znaleźć odpowiedź

na dręczące cię wciąż pytania 

Może minąć epoka lub chwila

w której musi zmieścić się wszystko 

Wielkie plany Uparte nadzieje

Jakieś wzloty I jakieś upadki 

Cały wreszcie ten trudny świat 

Który teraz wciąż się wymyka

z wyciągniętych bezradnie rąk 
 
 

Tancerka

 

Muzyka ciała Bardzo wiotka

Las niewidzialny krąży wokół

Domyśla źródła cienie ptaki 

Muzyka ciała Czas zamknięty

w tylu przestrzeniach

W żelaznych górach i konstrukcjach

skorupach domów W zbyt zachłannej

gonitwie życia

W niewidzialnym

lesie tancerka błądzi w dźwiękach

Świetlisty znak na tylu kręgach

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora