Stefan Pastuszewski - Traktat o rozsądku

on jest odważny bo ma zabezpieczenie socjalne

ja też byłbym odważny gdybym miał pieniądze

on jest odważny bo niczego nie ma

ja też byłbym odważny gdybym nie miał niczego do stracenia

odwaga jest wynikową a nie samą w sobie 

mój ojciec zginął na froncie bo nie wypadało nie zginąć

on nie wymyślił frontu

i tego całego polskiego cyrku z odwagą na czele

on tylko w to wdepnął wchodząc w męskie lata

na ziemi tratowanej przez przeróżne wojska

a potem było już za późno

z tyłu szli historycy ze słowem tchórz pod językiem

słowem które zabija skuteczniej niż strzał w plecy

razi też synów i córki

jest odporne na  śmierć

krwawi a raczej czerni na kartkach książek i pamięci

nawet jeśli ktoś zapomni

to ktoś sobie przypomni, czytając choćby przypadkowo 

zaglądam do słownika srebrnego ekranu

kilku stacji radiowych i poczytnych gazet

i widzę, że odwaga już  była, chociaż nie w pełni minęła

jest jeszcze gdy ktoś uratuje tonącego

lub walczył pod Kirchholmem w tysiąc sześćset piątym roku 

to słowo jest już tak małe jak tchórz i niecnota

zdrada i podstęp

mówimy dziś przecież krócej

dziś słownik życia jest chudszy

a czasem go nawet nie ma

brzęczymy WTEDY jak muchy 

na takie przypadki

jak ten gdy facet w białym kołnierzyku

i z demokratyczną władzą wyrytą na mosiężnej tabliczce

świecącej niczym słońce na drzwiach gabinetu

mówi głupie rzeczy a ja milczę

gdy na ulicy młodzi biją starca

za starość, a ja uciekam

jest jedno słowo łączące wszystkie takie trudne przypadki

słowo które wszystko tłumaczy i wiele zastępuje

w tym dziurę po sumieniu

to słowo rozsądek

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora