Agnieszka Syska - Nie na niebie, nie na ziemi

Antologia poezji serbskiejXX wieku obejmuje swoim zasięgiem autorów urodzonych w Suboticy (Danilo Kiš, Serbia), w Csongradzie (Miloš Crnjanski, Węgry), w Starych Mikanovcach (Antun, Chorwacja), w Skopju (Miroljub Todorović, Macedonia), we Vlahoviciach (Gojko Djogo, Hercegowina), w Vukovarze (Zoran Bognar, Slavonia), w Kuslacie (Mićo Cvijetić, Bośnia), w Podgoricy (Duško Novaković, Czarnogóra), w innych rejonach byłej Jugosławii.

Tytułowe słowa „Witajcie, w kraju ponure spojrzenia, nienawiść nas wywraca”, najlepiej oddają nastrój w całej poetyckiej, i serbskiej, i wielonarodowej, i dwudziestowiecznej spuściźnie przedwojennej, wojennej i powojennej narodów mniejszych, małych, większych i wielkich Jugosławii, które rodziły się „W cieniu wojen i totalizmów” (tyt.T. 1); jawę nanizały na sen; odradzały się „Z pokolenia na pokolenie”; sen nanizały na jawę.

Małe (mniejsze) i wielkie (większe) Jugosławie to nic innego jak porwane koronki wizji jednego ciała, jednej duszy, które nie mogą dać doświadczenia pełni; dusza oddzieliła się bowiem od ciała Jugosławii i powstały ciała bez duszy, czy dusze bez ciała; pierwotna państwowość została zdezintegrowana, zdekoncentrowana, zdezorganizowana, zde...; wizja odeszła jak koronki taśm dalekopisów (Śmietnik, str. 326, T. 1., Danilo Kiš Serbia), odeszła, jak przyszło przeświadczenie wyobcowania z własnego organizmu, odeszła, jak przyszło poczucie samotności symbolu narodowego bez narodu ani flaga, co nam się wprasza, nie jest nasza (Jugosławia, str. 25, Tl., Miloš Crnjanski, Węgry), jak przyszło tułactwo ni na niebie ni na ziemi (Osiem wieków później, str. 412, T.I., Miroljub Todorović, Macedonia), odeszła, jak przyszło doznanie wykorzenienia Jakbym skądś tylko ja Przybłąkał się do obcego stada (Czas nieczas, str. 430, T. 1., Gojko Djogo, Hercegowina), odeszła, jak przyszło przeczucie ducha Duch opowiada się wyłącznie za tym, co dzikie i archaiczne (Aura, str. 389, T.2, Zoran Bognar, Slavonia), odeszła, jak przyszło doświadczenie straty Klucz zamyka rajskie ogrody, rozsypane prochy i rozwiany popiół, skarby, które się spalić nie mogą (Klucz, str. 86, T.2., Mićo Cvijetić, Bośnia), przyszła, jak odeszło tęskne i próżne nawoływanie Z tamtego kraju, tamtej dawnej wyprawy Argonautów przylepionych do wioseł I owego wspomnienia o tym wszystkim (Mnemonikos, str. 161, T.2., Dukoš Novaković, Czarnogóra).

Poeci i pisarze, piewcy i wrogowie dawnej jedności; poeci i pisarze, których zastał rozłam widzą daleko, głęboko; widzą w swoich wizjach słowo; słowo koronczarza -taśmy; słowo koronczarza -taśmy dalekopisu. Wszyscy; to jedno ich łączy w dwutomie Antologii poezji serbskiej XX wieku układają swoje wewnętrzne Jugosławie; swoje wizje; zapożyczone, zastępcze i rzeczywiste; sąsiadując bez granic poetyckich ze stu pięćdziesięcioma czterema imionami i nazwiskami (siedemdzisięcioma pięcioma w tomie pierwszym, siedemdziesięcioma dziewięcioma w drugim).    

„W cieniu wojen i totalizmów” wszechpanuje modernizm, który przejmuje swoim przemożnym wpływem literaturę europejskiej od końca XIX wieku, i jeszcze przed wybuchem I wojny światowej zaczyna docierać do zagrzebskich i belgradzkich środowisk twórczych. Zwalczany przez zwolenników pozytywistycznego realizmu i naturalizmu poważniejsze wpływy i zwolenników, szczególnie wśród młodych, zdobywa dopiero pod sam koniec wojny.

Od roku 1918 nowi zwolennicy występują z niezwykłą energią jako głosiciele odnowy. Są to między innymi: Miloš Crnjanski, Rastko Petrović (1898 -1949), Stanislav Vinaver (1891 -1955), Ivo Andrić (1892 -1975), Rade Drainac (1899 -1943). Nie stanowią jednak jednolitej grupy. Serbski ekspresjonizm, nazywany też okresem stylów ekspresjonistycznych jest wyraźnie heterogeniczny. Na jego rozwój poza francuskim symbolizmem, niemieckim ekspresjonizmem, miał wpływ również włoski i rosyjski futuryzm. W jego nurcie mieszczą się kosmiczny ekspresjonizm Tina Ujevicia, sumatraizm Miloša Crnjanskiego, hipnizm Radego Drainaca, zenityzm Ljubomira Micicia (1895 -1971).

Odetną się potem od nich debiutujący niemal w tym samym czasie: Dušan Matić (1898 -1980), Milan Dedinac (1902 -1966), Aleksandar Vućo (1897 -1985) i Marko Ristić; serbscy nadrealiści.

Obok Oskara Davica (1909 -1989), który podjął walkę ze żdanowszczyzną w literaturze (Jego poezja pełna buntu nadrealistycznego przed wojną, po wojnie estradowa, a potem na nutę surrealistyczną, nosząca pozory poetyckiej rewolucyjności i permanentnego buntu awangardowego), wpływ na powojenne pokolenie poetyckie wywarł Dušan Matić (W swojej poezji łączył lirykę osobistą i intelektualną) i Milan Dedinac (Wyrażał się w surrealistycznej poetyce swobodnych skojarzeń, metafor, grze podświadomości).

W pierwszej połowie lat pięćdziesiątych doszli do głosu najwybitniejsi i najbardziej znaczący poeci buntu Miodrag Pavlović (1928/) i Vasko Popa (1922 -1991). Miodrag Pavlović sięga do historii (Jego poetyka nasycona apokaliptyzmem szuka środków dla wyrażenia masowych mordów, zagrożenia atomowego) podobnie jak Vasko Popa, który łączył mity z historią, odsłaniał głębszy sens wydarzeń przeszłych, współczesnych i tych, jakie nadejdą (Poetyka popovska znalazła się pomiędzy poetyckimi doświadczeniami surrealistów jeśli chodzi o wizję świata, a ekspresjonistami. Z tymi drugimi łączyła go droga eksperymentu językowego, która nie wykluczała sięgania po metafizykę).

Następne pokolenie poetyckie debiutowało już bez trudu, nie wytworzyło jednak własnego stylu konstruowania wiersza; dlatego mówi się o nim: generacja w cieniu.

Jednym z najwybitniejszych przedstawicieli tego pokolenia był Ivan V. Lalić (1931 -1996), który osiągnął mistrzostwo formy poetyckiej, kosztem jednak spontaniczności i bezpośredniości (Jego poetyka jest przesycona pięknem krajobrazu śródziemnomorskiego, nawiązuje do zabytków cywilizacji grecko -bizantyjskiej).

Podobnie jak Lalić, zapatrzony w świat helleński jest Jovan Hristić (1933 -2002), ale interesuje go nie Bizancjum, ale Aleksandria.

Nieco inna nuta przebija z poezji Vuka Krnjevicia (1935), w której widoczne są wpływy szkoły surrealistów (Tym, co charakteryzuje jego poezję jest wtopienie w bogumilską legendę; obsesyjna wizja śmierci. Vuk Krnjević jest jednym z najbardziej autentycznych i szczerych w swojej wypowiedzi artystycznej poetów tego pokolenia.

Debiuty lat sześdziesiątych w zasadzie nic w tym obrazie nie zmieniły. Większość młodszych o kilka lat adeptów sztuki poetyckiej wtapia się powoli w pasywność poetycką, wśród nich są m.in. Milovan Danojlić (1937) i Vito Marković (1936).

Przedstawicielami nowych tendencji poetyckich oscylujących w kierunku aktywizmu są Branislav Petrović (1937 -2002), czy Matija Bećković (1939).

Petrović, postrzegany jako obrazoburca, brnie w przeszłość narodową, by uczynić ją nie tyle przedmiotem kpin, co zrzucić okalające ją zasłony kłamstwa we wszystkich przejawach życia.

Podobnie Matija Becković, poeta szyderca, humorysta w dobie wyobcowania (Jego poetyka niesie nie tylko nowy sposób wyrazu poetyckiego, ale także nowy sposób interpretowania rzeczywistości; wypływa nie tylko z poszukiwań na gruncie języka, ale też z poruszeń wewnętrznych).

Kolejne pokolenie poetów reprezentuje Rajko Petrov Nogo (1945), który uprawia poezję będącą wyrazem sprzeciwu wobec głosu współczesnych i tradycji.

Podobnie Matija Becković, poeta szyderca, humorysta w dobie wyobcowania (Jego poetyka niesie nie tylko nowy sposób wyrazu poetyckiego, ale także nowy sposób interpretowania rzeczywistości; wypływa nie tylko z poszukiwań na gruncie języka, ale też z poruszeń wewnętrznych).

Następne pokolenie poetów reprezentuje Rajko Petrov Nogo (1945), który uprawia poezję będącą wyrazem sprzeciwu wobec głosu współczesnych i tradycji. (Jego poetyka łączy surowość charakteru z silnymi wiatrami liryzmu).

W podobnym duchu pisze Stevan Tontić (1947), który inspiruje się goryczą codziennego życia (Jego poetyka pozbawiona onirycznych wizji, trzyma się ziemi).

W stronę tematyki społecznej zwraca się Gojko Djogo (1940), który posiada niemałe wyczucie języka (Jego poetyka osadzona jest silnie w tradycji folklorystycznej, co skądinąd zapewnia mu miejsce parodysty).

Jakby poza wydarzeniami politycznymi i atmosferą tamtych lat pozostał Milan Komnenić (1940) i Adam Puslojić (1943). Milan Komnenić poszukiwał nowych możliwości języka (Jego poetyka reprezentowała awangardyzm i antypoetyzm, była zaczątkiem ruchu poetyckiego klokotrystów, który dążył do zjednoczenia sztuk). W latach osiemdziesiątych Puslijić zainicjował pomost pomiędzy sztukami poetyckimi, a sztukami plastycznymi i wizualnymi (Jego poetyka była agresywna, humorystyczna; wychodziła do różnych warstw społeczeństwa).

Poza nurtem neorealistycznym pozostał Miroljub Todorović (1940), który wprowadza poezję sygnalizmu (Na jego poetyce ślad zostawiają eksperymenty werbalne, dotykowe, i wizualne).

Todorović ma swoich kontynuatorów min. w osobie Vujicy Resina Tucicia (1941), który odkrył poezję dyskursywną (Jego poetyka pełna spontaniczności, żyje życiem dyskursantów).

Po pierwszym szoku na frontach wojny domowej w Krajinach, wokół Dubrownika w Sarajewie i w Bośni, zaczyna odzywać się stara tradycja poetycka. Debiutanci końca lat osiemdziesiątych i początku lat dziewięćdziesiątych powracają do Raickovicia, Pavlovicia, Ivana Lalicia i nadrealistów Maticia, Popy i Davica.

Są wśród nich Milan Orlic (1962), Marija Knežević (1963), Srdjan Valjarević (1965), Zoran Bognar (1965), Lašlo Blasković (1966), Ana Ristović (1972), Nenad Jovanović (1973), OliveraNedeljković (1973), Aleksandar Saranac (1974), Jelena Katić (1975), Ivan Lalović (1975), Ivana Velimirac (1976), Dragana Bukvić (1976), Tomislav Marković (1976), Mirjana Mima Kovačević (1976), Jasna Stefanović (1978), Ana Dumović (1981).

Antologia poezji serbskiej XX wieku w przekładzie Grzegorza Łatuszyńskiego (z udziałem Maryli Siwkowskiej), opatrzona wstępem i rzetelnym posłowiem to przekrój spuścizny poetyckiej świata literackiego; daje wgląd w literaturę południowoeuropejską i zachodnioeuropejską.

Współczesny czytelnik z kręgów poetyckich, pisarskich, i translatorskich -slawistycznych, znajdzie w niej świadectwo przemiany myśli poetyckiej, odniesienie do historii obszaru językowego byłej Jugosławii, w którym rozgrywała się, rozgrywa i będzie rozgrywać wojna archaicznych form językowych z nowymi, nośnymi środkami wyrazu, czynnikami sprawczymi fermentu poetyckiego.

W Antologii poezji serbskiej XX wieku; ze wszystkich chwil, które są tu; z cienia wojen i totalitaryzmów; z pokolenia na pokolenie powracają liryczne tony starej i młodej poezji serbskiej Złote gilzy zużytych szminek jak gilzy nabojów karabinowych/papierowe koronki taśm dalekopisów, odpady wykrochmalonych koronek, koronkowe strużyny ostrzonych temperówką ołówków, wypisane długopisy, krzykliwe obwoluty książek niczym krwawa macica muzy poezji, listy miłosne, które deszcz zmienia w tragedie (Śmietnik, str. 326, 327, Tl., Danilo Kiš, Serbia), Łzy się jeszcze z oczu nie stoczyły, wciąż dobosze, a nie zmarli krzyczą (Jugosławia, str. 25, Tl., Miloš Crnjanski, Węgry,), a ja istnieję taki jaki jestem dzięki butelce piwa i trzem smażonym jajkom na przestronnym tarasie hotelu hiltona (Osiem wieków później, str. 412, T.I., Miroljub Todorović, Macedonia), istnieje czas, kiedy się śmieję I kiedy milczę, liczę czarne dziury (Czas nieczas, Gojko Djogo, str. 430 T.l, Hercegowina), zawraca mnie ku własnym wulkanom, niczym łzy ku jedności z nocą ulewną... (Aura, str. 389, T.2., Zoran Bognar, Slavonia), Teraz jest wytrychem do innych zamków, do otwierania pustki domu niebieskiego. (Klucz, str. 86, T.2, Mićo Cvijetić, Bośnią), potem tęsknota staje się przemożna; Powrót beznadziejny/Elas, Elas, Elas... głośne lub ciche wołania (Mnemonikos, str. 159, T.2, Duško Novaković, Czarnogóra).

Tak, jak powracają liryczne tony, tak powraca nienawiść, braterstwo w nienawiści, ale nade wszystko powraca stara i młoda poezja serbska, która czerpie swoje natchnienia ze słowa, tj. z jego umiłowania; tak więc powraca miłość, braterstwo w miłości, braterstwo pisarza, poety i czytelnika, dopóki wierszy starczy w piersiach. 

 



Grzegorz Łatuszyński, Wszystkie chwile są tu i nic być nie przestaje. Antologia poezji serbskiej XX wieku. T.1: W cieniu wojen i totalizmów, T. 2: Z pokolenia na pokolenie. Oficyna Wydawnicza „Agawa” Warszawa 2008.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież