Joanna Gładykowska - Siły

że na skrawku żal żalu
tak miarkując to tylko

odrobinę przykrości ci sprawiam

wchodząc w przesmyk gdzie światło w którym strumień co bije między drzwiami

i tak mnie zostawiasz

tuż za progiem się cienię
cienię się i krzyżuję nogi miękkie jak
sznurowadła

pachnie gumą od butów pastowanych po brzegi

jeden brzeg śliski brzeg jedna zadra

zatwierdzony oddany odciśnięty jak pieczęć
pocałunek chowam
w kopertę

gasząc ciszę na ustach
czeka kolej pod niebem

rwący brzeg i ostatni tętent