Jerzy Utkin - chorzy

szarpiemy się bezsilni na postronkach strachu
w gardłach sucho a w oczach łzawią ziarna piachu   

ugryźć nie potrafimy bo trzeba odwagi
by krzyknąć co sił w płucach patrzcie król jest nagi

co najwyżej obszczekać możemy z daleka
by uniknąć kopniaka i gniewu człowieka

zazdrościmy wszystkiego chorzy z nienawiści
chociaż nie mamy z tego najmniejszej korzyści

ale nie przegapimy żadnej sposobności
aby komuś zaszkodzić ochłapy i kości

tylko naszym udziałem po ulicach miasta
krążymy nienawidząc tego co przerasta

nasze skarlałe ego mentalność jamnika
który po rękach liże a na nogi sika


Również tego autora

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org