Anna Magdalena Mróz - STRACH

Schowana w głębi szafy, w zastałym powietrzu –
Czekam na świeży oddech – na chwilę wytchnienia.
I, chociaż mam pokrycie – bez skazy na wierzchu,
To czuję zapach moli w wewnętrznych kieszeniach…

Ten owad wszędzie wnika, ciągle niepokoi,
Jak cichy nieprzyjaciel – stopniowo pożera,
Już dostał się do wnętrza, a nicość nie boli –
Nie czuję – nawet nie wiem, że w szafie mnie nie ma…