Tadeusz Lira-Śliwa - Improwizacja

POETA
Szaro wszędzie…
PAN TADEUSZ
Są jasne plany.
POETA
Głupio wszędzie…
PAN TADEUSZ
Są urzędy.
POETA
Co to będzie?
PAN TADEUSZ
Nic nie będzie.



POETA (nawiedzony)
Słuchaj, dzieweczko!
DZIEWECZKA (nuci)
Jestem kobietą, puchem…
PAN TADEUSZ
W uszach.



Na Plantach

POETA (nawiedzony)
Ale burza w mózgu!
WERNYHORA
A po burzy… tęcza?



Wybrańcy bogów

PAN TADEUSZ
Wyniki miały być pierwszego
Kwietnia po herbacie.
POETA I
Przewodniczący zniknął.
POETA II
Sponsor nie dojechał.
GŁOS
Kawa czy herbata?
PAN TADEUSZ
Może być piwo.
POETA I
Czekamy kwadrans.
POETA II
No, góra pół!
PAN TADEUSZ
Godziny na Olimpie?