Jan Burakowski - Bagdad

Mądry jest Człowiek – przenika tonie,
Rozbija atom, w kosmos ulata ...
Dobry jest Człowiek – za swego brata
Skona na krzyżu, na stosie spłonie ...

Piękny jest Człowiek – osłoni dziecko,
O zdrowie starca troskliwie pyta ...
Stop! - Czy nie widzisz? To Troglodyta!
Ze swą maczugą czyha zdradziecko!

Straszny jest Człowiek – okrutny, podły,
W perzynę zmienia wioski i miasta,
Najbujniej jego geniusz wyrasta
Na mierzwie kłamstwa, gwałtu i mordu.

Za beczkę ropy, za grudkę złota,
Za poklask, co go przez mgnienie zwieńczy
Bez drgnienia serca bliźniego w błoto
Wdepcze prawdziwy Europejczyk.

Na naszym szlaku potwarz i zdrada,
Lęk konających, zaprzaństwo żywych ...
Złom Babilonu, szczątki Niniwy
Jutro przysypie popiół Bagdadu.

Przemoc i trwoga, głód, ognia morze
Zawsze z bliźniego ręki nas czeka ...
Więc Cię błagamy Stwórco nasz, Boże,
– Jeśli istniejesz, jeżeli możesz –
Wypij do końca czarę cierpienia,
Od świadomego zbaw nas istnienia,
Na krótkiej smyczy trzymaj Człowieka!