Zulejka Mahmood-Michałowska - Na paryskim bruku

Polka pojechała do Paryża. Każdy może stwierdzić z przekąsem: i cóż w tym nadzwyczajnego? Nie pierwsza i nie ostatnia. Codziennie setki Polaków podróżuje do tej, jak pisał Patrice Higonnet w książce Paryż, stolica świata, Stolicy Rewolucji, Stolicy Nowoczesności, Stolicy Sztuki, Stolicy Nauki, Stolicy Alienacji, Stolicy Przestępstw, Stolicy Przyjemności i Miasta Maszyny. 
No już dobrze. Drogi czytelniku, by zadać kłam wszelkim nasuwającym Ci się wątpliwościom postaram się wyjaśnić istotę ekstraordynaryjności paryskiej wyprawy pewnej polskiej, powiem więcej łódzkiej, damy. Już sama osoba naszej bohaterki nadaje wyjątkowości przytaczanej przeze mnie historii…
Danuta Mucha - adiunkt w Instytucie Filologii Polskiej w piotrkowskiej Filii Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Kochanowskiego w Kielcach, poetka, tłumaczka, krytyk literacki, autorka książek dla dzieci, badaczka literatury dla dzieci i młodzieży. Autorka wielu tomików poezji tłumaczonych na język m.in.: hiszpański, francuski, niemiecki- w okresie letnim bieżącego roku gościła w Paryżu na zaproszenie Stacji Naukowej Polskiej Akademii Nauk. Wizytę we Francji Danuty Muchy poprzedziła informacja dotycząca planu pobytu zamieszczona przez  „Gazetę Paryską", w której czytamy m.in. Danuta Mucha opublikowała w wydawnictwie ASTRA w Łodzi dwujęzyczny tomik poezji zatytułowany „Strofy dla nowożeńców". Nieco skromniejsze wydanie pojawiło się jednocześnie w Belgii (Liege), w wydawnictwie „Listy z daleka" (…) W Paryżu zadebiutuje w Stacji Naukowej PAN (…), odczytem „Patriotyzm Fryderyka Chopina".(„Gazeta Paryska" 2010,  nr 14, s. 7).W wykładzie   Danuta Mucha zwróciła m.in. uwagę na to, iż:   Fryderyk Chopin od dzieciństwa był wychowany w tradycjach patriotycznych. Nie mógł jednak wziąć udziału w powstaniu listopadowym z powodu złego stanu zdrowia i przebywania poza Polską. Tym niemniej całe życie pamiętał o polskim pochodzeniu i obowiązkach wobec ojczyzny. Dobrowolnie wybrał los emigranta, gdyż odrzucił propozycję cara Mikołaja I zostania jego nadwornym pianistą. W Paryżu najchętniej przebywał wśród Polaków i zawsze pomagał im finansowo, organizując koncerty charytatywne. Jego twórczość kompozytorska w znacznym stopniu wykorzystuje polską muzykę ludową . Przed śmiercią wyraził pragnienie, aby jego serce przewieziono do Warszawy. Camille Bellaique powiedział o Chopinie: „Serce jego narodu biło w jego piersi".
Słuchacze wykładu,  wśród, których byli m.in. pracownicy naukowi Sorbony, mieli okazję zapoznać się bliżej z informacjami na temat samej autorki wykładu. W trakcie dyskusji zadawano  dodatkowe pytania. Jedno z nich - jak mówi Danuta Mucha w jednym z wywiadów - zasługuje na szczególną uwagę, świadczy bowiem o ogromnej wiedzy uczestników wykładu na temat polskiej historii. Zapytano Danutę Muchę  o stosunek cesarzewicza Konstantego do Fryderyka Chopina. Prelegentka bezzwłocznie odpowiedziała, że cesarzewicz Konstanty, obdarowany  został wcześniej marszem skomponowanym dla niego przez Fryderyka Chopina. Potem natomiast Fryderyk Chopin wzywany bywał przez rodzinę despoty Konstantego, gdy ten wpadał w furię – nic tak bowiem go nie uspokajało, jak gra ośmioletniego Fryderyka Chopina.  Po zakończeniu wykładu, który został entuzjastycznie przyjęty, Danuta Mucha złożyła autografy w swych polsko-francuskich tomikach.
Drugą część pobytu poetki w Paryżu stanowiło spotkanie autorskie w znanej paryskiej Galerii Art Montparnasse, które  poprowadziła wybitna krytyk Grażyna Blanc. O spotkaniu tym w Internecie tak  napisała m.in. poetka paryska Aviva Shavit Władkowska:
(…) Rozmowę z naukowcem i poetką w jednej osobie prowadziła Pani Grażyna Blanc. Osoba dystyngowana i bardzo dobrze przygotowana, zadawała pytania interesujące i wyczerpujące, a odpowiedzi P. Muchy tak obszerne, pełne entuzjazmu i energii, że publiczności pozostało tylko podziwiać osobowość Pani Muchy i łączyć się z jej światem słuchając jej wierszy, które poetka czytała z dużym wyrazem.
W pierwszej części wieczoru P. Mucha mówiła o swojej działalności naukowej to jest o jej badaniach literatury powszechnej, literatury dla dzieci i młodzieży..
Odpowiadając na pytania opowiadała o swoich monografiach, które znajdują odzwierciedlenie w redagowanym przez nią piśmie naukowym „Studia Słowianoznawcze" i innych pismach zajmującymi się tą dziedziną.
Bardzo ciekawy był opis jej nowatorskich metod twórczego prowadzenia grup literackich oraz nauczania kreatywnego pisania.
Mimo że na ogół uważane jest, że kreatywność to talent, który jest wrodzony i nie można go nauczyć, (ale zapewne można i trzeba dany talent rozwijać), sposoby pracy stosowane przez P. Danutę, były przekonywające.
Nie znaczy to jednak, że z każdego człowieka można stworzyć poetę, a kreatywne myślenie jest ważne w różnych dziedzinach życia.
(…) Na pytanie czy pisze w swej twórczości o sobie odpowiedziała stanowczym NIE, a jednak uważny słuchacz lub czytelnik może z jej wierszy dowiedzieć się nie mało o jej życiu wewnętrznym, mimo pięknych metafor i mimo tego, że bardzo rzadko w swej poezji używa pierwszej osoby. Ponieważ źródłem natchnienia każdego artysty jest jego JA, ale jeśli jest ono ubrane w dobrą ciekawą i niespotykaną formę staje się ono ogólno-ludzkim zagadnieniem. To właśnie jest siłą poezji i tę wartość zawiera poezja Pani Danuty Muchy.
Podczas wieczoru zostały podjęte jeszcze inne tematy, na przykład: ktoś z obecnych zapytał, „Skąd czerpie Pani tyle energii i optymizmu?"
Na co autorka odpowiedziała bardzo pięknie: wyniosłam te cechy z domu moich rodziców, a później czerpałam z życia mojej małej córeczki. To ona była moją pierwszą lektorką i zawsze liczyłam się z jej instynktownymi dziecinnymi uwagami i dla niej zaczęłam pisać książki dla dzieci (…).Tak, atmosfera spotkania przeszła oczekiwania poetki, bowiem goście komentowali później to spotkanie jako „czarujące" i „porywające wszystkich". Danuta Mucha nie spodziewała się tak doskonałego porozumienia artystycznego. Na spotkanie przybyli ludzie teatru, plastycy, pisarze, pianiści - mówi. Nastąpiło silne porozumienie na „tych samych falach", a gdy po spotkaniu padły słowa zachęty do następnego spotkania  w Paryżu – pisarka była szczęśliwa. Bardzo ważną rolę odegrała osoba prowadząca spotkanie – znana krytyk,  Grażyna Blanc, która umiejętnie dawkowała wiedzę o osobie literatki, wyzwalając w niej wenę do twórczego przekazu swojego świata wyobraźni. Rozeszły się też wszystkie  egzemplarze książek Danuty Muchy. Były to – jak twierdzi pisarka -  w wersji polsko-francuskiej: „Strofy o miłości" wydane w Liege w Belgii (2010) oraz „Strofy dla nowożeńców" wydane w Łodzi przy współudziale „Gazety Paryskiej" i paryskiego stowarzyszenia „Kulturalna Europa". Jedna z wpisanych po spotkaniu  dedykacji – okazała się  nowym wierszem, stworzonym w momencie wpisu dedykacji dla Zbigniewa Więckowskiego – aktora. Takie przypadki dedykacji są dowodem na znakomitą atmosferę spotkania, inaczej by nie powstały.  Nośne w emocje jest też podziękowanie uczestników spotkania autorskiego w Galerii Art. Montparnasse. Danuta Faber i Teresa Bilal,  właścicielki Galerii Art Montparnasse w Paryżu, tak napisały do Danuty Muchy: Pragniemy podziękować raz jeszcze za Pani cenną obecność z nami, lekturę wierszy, wykład i anegdoty. Porwała Pani za sobą wszystkich! Czekając na następne książki .serdecznie pozdrawiamy. Danuta Faber i Teresa Bilal.
Wynikiem tego krótkiego, ale jakże owocnego pobytu Danuty Muchy w Paryżu, prócz nawiązania przez autorkę wielu kontaktów zawodowych, jest kolejne zaproszenie do Francji
i… niespodzianka dla wszystkich sympatyków twórczości poetki. Uchylając rąbka tajemnicy - w tłumaczeniu na język francuski jest kolejny tom wierszy pt. Motyle słów.
Drogi czytelniku nawet się nie spodziewasz, że spacerując ulicą Piotrkowską w Łodzi może właśnie mijasz pewną zamyśloną damę, której grają jeszcze w uszach oklaski francuskiej inteligencji, jak Chopinowi ukochany fortepian.


Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież