Agata Wąsacz - Na dzień doroczny urodzin Napoleona Wielkiego"

– poezja polska w hołdzie cesarzowi
Okres niewoli sprzyjał narodzinom, a także ugruntowaniu się polskiej legendy napoleońskiej, która „była wyrazem buntu narodu, [...] dążącego do odzyskania wolności" . Początki owej legendy są odzwierciedlone w polskim hymnie narodowym. To właśnie Napoleon, wcielenie romantycznego geniuszu, „dał nam przykład [...] jak zwyciężać mamy" , tym samym wpisał się na karty historii Polski, przekazując wzorzec walki o suwerenność.
Ukazywanie cesarza w charakterze wzorca postawy walczącej, zainicjowane przez literaturę klasycyzmu, ulega kontynuacji w twórczości kolejnych pokoleń pisarzy i poetów.
Inspiracją dla poetów czasów napoleońskich, a jednocześnie okazją do pochwalenia czynów Bonapartego, były cesarskie urodziny obchodzone 15 sierpnia. Z tej okazji pisano głównie ody. Wybór gatunku był nieprzypadkowy, bowiem „oda wymaga okazjonalności zdarzenia lub przeżycia, […] nie zapisuje długiego przemyślenia oraz refleksji rozwijanej powoli, jest gwałtowna i szybka w przewodzie, obliczona na wywołanie wzniosłej emocji z określonego powodu" . Dnia 15 sierpnia 1809 roku powstała oda Kazimierza Brodzińskiego, rok później dzień urodzin Bonapartego uczcił Wincenty Turski, natomiast w 1812 roku hołd cesarzowi oddał Franciszek Wężyk.
Oda w dzień urodzin Napoleona Wielkiego, cesarza Francuzów, króla włoskiego, protektora Ligi Reńskiej dnia 15 sierpnia 1809 roku to „dokument panegiryzmu", a także „debiut poetycki"   Kazimierza Brodzińskiego. Utwór wiązał się z „uroczystym obchodem urodzin Napoleona w Krakowie wkrótce po wkroczeniu doń wojsk Księstwa Warszawskiego" . Oda stanowi konsekwentną apoteozę cesarza. W jej kreowaniu szczególną rolę odgrywają hiperbole i pełne emocji wykrzyknienia. Podmiot liryczny zauważa:

Niech żyje NAPOLEON! wołaj ludzie tkliwy,
Niech żyje po tysiąc lat (kto z nas będzie żywy),



Niechaj Polak ostatni z tym czuciem umiera,
A hasło: NAPOLEON! niech mu usta zwiera .

W innym fragmencie Bonaparte zostaje określony mianem „zbawcy". Brodziński odwołuje się do pewnego zasobu określeń odnoszących się do cesarza. Interesujące rozważania na temat „bałwochwalczego ubóstwienia" Napoleona prezentuje Ryszard Przybylski. Zwraca on uwagę na jego pojawianie się głównie w porównaniach. Badacz zauważa: „Jedno z [porównań] splotło kult cesarza z prastarą religią słońca. W gruncie rzeczy było to naigrywanie się z Chrystusa. […] Już bowiem od II wieku nazywano Chrystusa Słońcem Zbawienia, Sol salutis, lub Słońcem Sprawiedliwości, Sol iustitiae. Ludwik XIV, który ogłosił, że jest królem-Słońcem, spostponował już dostatecznie symbol Chrystusa – Słońce, źródło światła i życia" .
Znamienny dla poezji okolicznościowej wojen napoleońskich jest także, często powtarzający się i obecny w omawianym utworze, obraz niebywałych zmian zachodzących w naturze. W odzie Brodzińskiego występują równające się morza i skały zginające dumnie kark. Można odnieść wrażenie, że autor konsekwentnie przedstawia to, co najbardziej nieprawdopodobne, by na zasadzie zaskoczenia powiązać te niespotykane zdarzenia z omawianą postacią.
Znaczące w wierszu Brodzińskiego jest także odwołanie się do symboliki narodowej i powiązanie jej z Napoleonem. Cesarz zostaje określony mianem „orła złotego", w którym „zdrajca śmierć zobaczył, zbawcę sprawiedliwy". Jego działanie wiąże się z przywracaniem światu utraconego porządku. Dzięki niemu „pękły niewinnym, zdrajców okowały pęta". Polacy „błądzili za Ojczyny cieniem" do chwili pojawienia się Bonapartego. Takie zobrazowanie Napoleona wiąże się z wezwaniem podmiotu lirycznego do wznoszenia radosnych okrzyków chwalących władcę.
Szczególna rola w kształtowaniu przyszłych wydarzeń zostaje przyznana Bogu, „władcy niepojętemu". Skierowane do Niego słowa brzmią następująco: „Spraw niech te wszystkie świata i miejsca, i wieki / NAPOLEONA z swojej nie puszczą opieki". Cesarz zostaje więc przedstawiony jako szczególny wybraniec. Wykorzystanie hiperbolicznego zobrazowania wskazuje na rolę Bonapartego, która nie jest ograniczona przez przestrzeń i czas.
Niezwykle sugestywne jest także zakończenie utworu. Wezwanie skierowane do Polaków: „I wy coście przez niego jeszcze Polakami" sugeruje, że działania Bonapartego przyczyniają się do podtrzymania bytu narodowego. Słowa te przywołują jednocześnie skojarzenia z Pieśnią Legionów Polskich we Włoszech.
Wydaje się zatem, że w wierszu Brodzińskiego pojawia się odwołanie do utrwalonego modelu prezentacji cesarza. Powiązanie Bonapartego z restytucją bytu narodowego łączy się z wezwaniem do wdzięczności wobec Napoleona.
W 1809 roku hołd władcy z okazji urodzin złożył także Kazimierz Jaworski, autor Ody na dzień uroczystości urodzin Napoleona Wielkiego, cesarza Francuzów. Po wydrukowaniu utworu Jaworski zastosował cenzurę autorską, gdyż uznał, że w deifikacji władcy przekroczył dopuszczalne granice .
Dnia 15 sierpnia 1810 roku w Krakowie to natomiast utwór Wincentego Turskiego. Jak zauważa Andrzej Zieliński, autor wiersza „nawiązał do snu, jaki miał podobno Fryderyk II w momencie narodzenia się Napoleona" . W utworze czytamy:

Dzień zaś jego urodzin, dzień świata odmiany,
Najświetlejszemu z królów został zwiastowany.
W chwilach, jakich on mało spoczęciu przeznaczył;
Nad całą ziemię jasność wzniesioną obaczył.
Stało się … ów blask świetniał dla NAPOLEONA
Wychodzącego na świat z opatrzności łona .

Narodziny cesarza są postrzegane jako chwila wyznaczająca granicę między przeszłością a przyszłością. „Dotąd […] Europę potwory okropne dręczyły" – zauważa podmiot liryczny, który wykorzystuje następnie enumerację, by podkreślić znaczenie działań Bonapartego. Charakter panegiryczny utworu zostaje w ten sposób szczególnie uwydatniony. Napoleon odnoszący triumf nad największymi hetmanami i zastępami wojsk jest porównany do Jowisza zwyciężającego tytanów. Działania cesarza wiążą się nie tylko z sukcesami na polach bitew. Spisywane przez niego prawa przyczyniają się także do uporządkowania spraw państwowych i zatrzymania „powszechnej zguby". Dzięki Napoleonowi została wprowadzona równość wobec prawa i rozpoczęto zwalczanie fanatyzmu religijnego. „Rządowa machina […] tyle doskonałą wzięła zaraz postać, / Że nic bezczynnym głazem nie może już zostać" – czytamy w utworze. Wprowadzony ład staje się gwarantem szczęścia ludzi, a Napoleon, dawca wszelkich dobrodziejstw, zostaje nazwany „PANEM świata i TWÓRCĄ Polaków".
W utworze Franciszka Wężyka pt. Na dzień doroczny urodzin Napoleona Wielkiego dnia 15 sierpnia roku 1812 pojawia się obrazowanie balansujące na granicy bałwochwalstwa i bluźnierstwa. Szczególny wydźwięk mają słowa kończące odę. Napoleon jest bowiem określony mianem „władzcy świata", w jego ręce zostają także przekazane „gromy z rządy wszechmocnemi / Posłusznej ziemi" . W ten sposób Wężyk obala wszelkie dogmaty wiary we wszechmocnego Boga. Wężykowski Stwórca jest w istocie słaby, a stworzony przez Niego świat zostaje „zagrzebany w zbrodniach i nieładzie". Zdolność dokonywania w nim zmian ma jedynie Napoleon. Jego narodziny to wynik zabiegów Stwórcy u natury. W utworze pojawiają się słowa:

Rzekł Bóg – stało się - wnet mąż przeznaczenia
Wychodzi na świat i świat się odmienia;
Widząc twór własny natura zdumiała,
Hołd mu oddała.

Reakcja natury nie byłaby adekwatna, gdyby Napoleona zaliczono jedynie do rodu człowieczego. Wężyk jednak konsekwentnie sytuuje cesarza ponad nim. Toteż Bonaparte to „mąż przeznaczenia". W dniu jego narodzin ujrzano „wielkich dziwów znaki":

Szły skorzej Feba ogniste rumaki,
Wstecz się cofnęły rozhukane wody,
Klękły narody.

W odczuciu człowieka wierzącego, całość Wężykowskich obrazów to świadectwo nadużycia, niedopuszczalnego zachwiania granicy między Bogiem a człowiekiem. Wężyk korzysta z apologetycznego modelu ujęcia postaci cesarza. By uzyskać możliwie silny efekt, nie waha się przed naruszeniem relacji między sacrum a profanum.
W słowach Boga zwracającego się do natury z wezwaniem do stworzenia męża, który mógłby przywrócić porządek w ogarniętym przez zbrodnie świecie, ujawnia się jednocześnie szereg oczekiwań Stwórcy wobec przyszłego władcy. Jest to w istocie „kunsztowna […] apoteoza dotychczasowych dzieł i dokonań cesarza" . W utworze czytamy:

Niech tron przez związki utwierdziwszy ścisłe
Przejdzie Ren, Dunaj i Elbę, i Wisłę,
[…]
Na jego rozkaz niech trąba Anioła
Z życia wyzutych do życia zawoła,
Niech dumnych strąca wolą nieprzemienną
W otchłań bezdenną.

Działania Napoleona nie mają być w żaden sposób ograniczane. Cesarz, zgodnie ze słowami Boga, ma zostać nagrodzony wieńcem zwycięstwa przez Nil i oczekiwany z drżeniem przez Indus i Tygrys. Do głoszenia wiecznej sławy Bonapartego odwołują się natomiast końcowe słowa Stwórcy:

Niech wiecznie głosi dzieła jego mocy,
Zachód wschodowi, południe północy,
Niech sławie, która blask zagasi słońca,
Nie będzie końca.

W 1812 roku powstała także Oda na obchód uroczystości dnia 15 sierpnia 1812 roku w Wilnie Euzebiusza Słowackiego. Andrzej Zieliński ocenia ten utwór następująco: „poprawny, ale niewnoszący nic nowego do dość już spowszedniałego tematu, w pochwałach cesarza bardziej powściągliwy niż ody Koźmiana i Wężyka" .
Dnia 15 sierpnia świętowano także imieniny cesarza. 12 lutego 1807 roku wydano dekret ustanawiający 15 sierpnia dniem św. Napoleona. Wydanie tego dokumentu to wynik zabiegów samego cesarza, który poszukiwał patrona dla Francji. Kandydatura Karola Wielkiego wywołała zdecydowany sprzeciw Watykanu i większości kleru francuskiego, w związku z tym urzędnicy cesarscy zaproponowali, by patronem Francji był św. Napoleon. Jak zauważa Andrzej Zahorski, chciano w ten sposób umacniać legendę cesarską wśród wierzących mas. Pojawiające się wątpliwości w istnienie świętego rozwiano, oświadczając, że w czasach cesarza Dioklecjana żył rycerz Napoleon, który zginął męczeńską śmiercią za wiarę . Badacz epoki napoleońskiej dodaje: „Szczególnie uroczysty charakter miały pierwsze obchody ku czci św. Napoleona 15 sierpnia 1807 r. Na uroczystej mszy, którą odprawił wuj Napoleona kardynał Fesch, byli obecni Napoleon z Józefiną. W różnych miastach Francji miały miejsce uroczyste procesje, śpiewano chwałę świętego, którego niedawno i na siłę powołano do istnienia. Miało to wzmocnić prestiż Napoleona, służyć jego legendzie" . Wbrew oczekiwaniom cesarskich apologetów ustanowienie świętego Napoleona patronem Francji przyczyniło się do umacniania czarnej legendy Bonapartego. Zahorski podkreśla: „Pojawiły się humorystyczne rysunki przedstawiające nowego świętego z twarzą Napoleona w zbroi średniowiecznej, trochę na wzór Joanny d’Arc na tle pola pokrytego zwałami trupów" .
Od 1807 roku dzień 15 sierpnia stał się niemalże potrójnym świętem: państwowym, religijnym i rocznicą urodzin władcy . W dodatku do 66 numeru „Gazety Warszawskiej" z 1807 roku pojawiają się wzmianki o polskich uroczystościach poświęconych cesarzowi. Udekorowano wówczas prawie całą Warszawę. Przyozdobiono pałac Krasińskich, w którego „oknie jaśniał transparent wyobrażający NAPOLEONA W. w płaszczu cesarskim", i ratusz, „nad którego bramą wznosiła się i jaśniała piramida, na tej wierzchołku słońce, w środku jego cyfra cesarska". Przy koszarach Mirowskich „był transparent wyobrażający cesarza siedzącego na koniu i otoczonego gwardią" .
Charakter apologetyczny mają wszystkie utwory napisane z okazji urodzin cesarza. Realizują one model kreacji Bonapartego obowiązujący w poezji okolicznościowej czasów napoleońskich. Powszechność kultu sprzyjała tworzeniu religijnych podstaw apoteozy. Napoleon potrafił oczarować Polaków, zatroskanych o los ojczyzny, był władcą, z którym „wiązano pojęcia poświęcenia się i wolności" . Wizerunek Bonapartego na przestrzeni lat pojawiał się w ubogich chatach i wystawnych  pałacach. O imperatorze pamiętano nawet po jego klęsce w wojnie z Rosją i podczas pobytu na Wyspie Świętej Heleny.




1.    Apoteoza Napoleona. Drzeworyt J.-B. Thiébaulta według rysunku François Georgina (J. Adhémar i in., Imagerie populaire, il. 96.).
2.    Święty Napoleon, karykatura współczesna (A. Zahorski, Z dziejów legendy napoleońskiej w Polsce, Warszawa 1971, s. 26.).