Krzysztof Rogucki - Moralność a przypadek

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Opisywane zjawisko ukazuje, że często trudno przewidzieć, oszacować skalę rozkładu dobra i zła w przyszłości, a zmienne warunki działania nie tylko to utrudniają, ale wręcz uniemożliwiają oceny moralne. Roman Frister wspominał, że jako kilkunastoletni chłopak w Auschwitz został zgwałcony przez jednego z kapo. Oprawca zabrał mu czapkę, za jej brak regulamin przewidywał bezwzględnie karę śmierci. Zdesperowany Frister ukradł czapkę innemu współwięźniowi, nie patrzył w jego stronę, gdy na apelu dokonano jego egzekucji. Jego wybór polegał na tym, że zdecydował, że ktoś inny, a nie on zostanie pozbawiony życia. W filmie „Ucieczka z Sobiboru" schwytani uciekinierzy mogą „wybrać" ze współwięźniów po jednej osobie, na których wraz z nimi zostanie wykonana egzekucja przez rozstrzelanie. Tego typu przykłady można mnożyć: kamizelka kuloodporna sprawiła, że ktoś sądzony jest za usiłowanie zabójstwa, a nie za morderstwo; rewolucjoniści, nawołując innych do obalenia legalnego rządu, biorą na siebie odpowiedzialność za wszystkie skutki, jakie nastąpią w wyniku kontrakcji legalistów; więzień polityczny osadzony w jednej celi z recydywistami staje przed wyborem: biernie przypatrywać się ich znęcaniu się nad innym więźniem czy ruszyć mu z pomocą; strzał kłusownika chybia celu i nieintencjonalnie zabija przypadkową osobę.
Rozważania nad przypadkiem w moralności można zamknąć kilkoma ogólnymi wnioskami. Po pierwsze, los sprawia, że  niektórzy ludzie zostają obarczeniu wyborem w pewnych sytuacjach ekstremalnych (np. w okresie Niemiec nazistowskich), jakie nie są udziałem innych, trudno zatem wyrokować, jak postąpilibyśmy na ich miejscu. Po drugie, widać wyraźnie szczególną rolę podmiotu moralnego w tym sensie, że jakkolwiek moralność z założenia ma charakter uniwersalistyczny, to inaczej przeżywamy i działamy, gdy dane  zjawisko dotyka nas, a inaczej, gdy dotyczy kogoś innego. Po trzecie, przytoczone przykłady akcentują potęgę zła, jego wręcz materialną siłę, a rachityczność i dwuznaczność dobra. Po czwarte, w wielu przypadkach jako podmioty moralne działamy w stanie niewiedzy co do istotnych czynników ważnych przy ocenie określonego działania: kierowcę, który w wyniku poślizgu spowodował nieumyślną śmierć, nie rozgrzeszymy z winy, jeżeli się dowiemy, że nie naprawił szwankującego układu hamulcowego. Po piąte, przykłady te przedstawiają  słabość i niekonsekwencję naszych standardowych rozumowań etycznych, np. zasady mniejszego zła. Działanie motorniczego,  który wjeżdża w 10 osób, ratując przed wypadkiem tramwaj z 50 osobami, uznamy za słuszne spełniające kryteria mniejszego zła, ale motorniczego, który wjeżdża w 10-osobową grupę, aby uchronić przed wypadkiem tramwaj z 8 osobami, uznamy za niesłuszne. Podobnie nikt zdrowej osoby odwiedzającej krewnego w szpitalu nie uzna za dawcę organów, z którego można pobrać narządy, które uratują życie 3 pacjentom tego szpitala.                                                                                                                     
Zjawisko przypadku moralnego ukazuje, że nasze oceny moralne niekiedy są zawieszone  w próżni, a osoby, ich działania i intencje niepokojąco zaczynają przypominać zdarzenia i procesy fizyczne.

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok