Wiesława Barbara Jendrzejewska - Pokój i wojna

Niech trwa poranek
niech trwa
niech jego ścieżki przebudzone
wiodą smutki niechciane
i nowe radości zawieszone
nad uśmiechem dnia co rodzi
nasze kroki w teraz, jutro

poranek staje się radością dziecka
znowu komputer otwiera oczy
i gra w zabijanie
krew cieknie po palcach

tam nie było monitora
krew płynęła gęstym strumieniem
zabierała uśmiechy nadzieje
jak powódź chłonęła
dzieci
matki z brzuchami od ojców przeklętych
rozbebeszoną wojnę

rodziliśmy się dobrzy
a teraz trzymamy
broń i co dzień
naciskamy spust

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież