Emil Biela - Wreszcie prawda o Teofilu Ociepce

Teofil Ociepka (1891-1978) był artystą i filozofem. Żył innym światem, który malował na swoich obrazach. Władza „ludowa" programująca jedynie słuszny kształt kultury nie chciała aprobować metafizycznych wizji Ociepki. Ba, prostowała nawet jego życiorys, czyniąc z niego górnika.
Urodził się w Janowie (współcześnie peryferyjnej dzielnicy Katowic). Przez czterdzieści lat pracował w górniczej elektrowni kopalni „Wieczorek" jako maszynista turbinowy.

W autorskim komentarzu do jednego z filmów o jego obrazach Ociepka wyznaje: „Malować nie potrafiłem ani też się nie uczyłem. Jednak w 1927 roku dostałem nagły impuls i odtąd maluję zawzięcie. Maluję różne zwierzęta z innych planet i księżyca. Mam nadzieję, że Gagarin, Titow i Glenn sprawdzą moje fantazje i potwierdzą, że przed nimi byłem tam ja ku większej sławie mojego narodu. Porwał mnie też czar i urok lasów dziewiczych i maluję je. Utrwalam na płótnach kwiaty paproci i różne problemy filozoficzne". To ostatnie stwierdzenie jest bardzo istotne.
Ociepka przez dziesiątki lat rozczytywał się w literaturze okultystycznej, miał sporą bibliotekę. Okultyzm w Janowie miał za przyczyną Ociepki grono zwolenników, a sam Ociepka uważał się podświadomie za boskie medium.
Malarz i metafizyk janowski doczekał się wreszcie solidnej monografii pióra Seweryna A. Wisłockiego, wybitnego znawcy sztuki współczesnej, antropologa kultury, ze szczególnym uwzględnieniem problematyki śląskiej sztuki nieelitarnej. Publikacja „Mistrz/Master Teofil Ociepka. Między władzą a prawdą. Between the Authorities and the Truth" to wynik kilkudziesięciu lat pracy badawczej autora. Jest to bardzo osobista monografia, poszerzona o wątki polityczne, obalająca wiele fałszywych mitów. Wisłocki, pamfletyzując, nie oszczędza wielu znawców sztuki z Andrzejem Banachem na czele.
Ezoteryka, zarówno w aspekcie gnozy, jak i mistyki i religii, była życiową pasją Teofila Ociepki. Sam o sobie mówił, że ma usposobienie mistyczno-religijne. Głównego przeciwnika widział w materialistycznym światopoglądzie. Jego obrazy stanowiły formę polemiki z materialistami, bowiem w ich ideologii widział Zło.  
Wisłocki w mozaikowo napisanej monografii-opowieści wielokrotnie klasyfikuje i określa wybitną pozycję Ociepki w kulturze nie tylko polskiej, ale i światowej. Świadczą o tym jego kontakty międzynarodowe. Oto jedna z takich charakterystycznych, burzących pokutujące peerelowskie opinie: „[...] mistrz Teofil Ociepka był członkiem loży różokrzyżowców z siedzibą w Kalifornii, malował obrazy-moralitety wynikające z aksjologii chrześcijańskiej i ontologii okultystycznej. Ociepka był nauczającym mistrzem, już w okresie przedwojnia stworzył «gminę» okultystyczną w Janowie, ponadto utrzymywał bliskie kontakty z ośrodkami okultystycznymi w Wiśle, Cieszynie i szczególnie w Krakowie. Tu konkretnie z Ksawerym Dunikowskim, który miał go wprowadzić po drugiej wojnie światowej do tajnej loży masońskiej przy ASP w Krakowie. Ociepka utrzymywał kontakty z Towarzystwem Parapsychologicznym we Lwowie. Prowadził szeroką korespondencję m.in. z Aleksandrem Jackowskim, Piotrem Skrzyneckim, z redakcją «Przekroju» oraz nabywcami jego obrazów na całym świecie. W przekazach mitycznych, bo nie sprawdzonych dowodnie, z Rabindranathem Tagore i Mahatmą Gandhim".
Cennym aneksem do książki Wisłockiego jest pamiętnik żony Ociepki, Julii. Opis śmierci artysty jest przejmujący: „Z bólem przyglądałam się, jak z każdą chwilą gasł, wołał: «co się ze mną dzieje, nic mnie nie boli, ale skąd ta słabość się bierze?» [...] Na piąty dzień w niedzielę 15 stycznia 1978 roku wszyscy się zebraliśmy. Nikt z nas nie zdawał sobie sprawy, że to ostatnie widzenie. Jedynie Teoś wiedział, że jego pielgrzymka dotarła do celu, więc zaczął się z nami żegnać słowami: «nie płaczcie po mnie, bo Bóg tak chce, więc zgadzajcie się z Jego wolą. Wszystkich was zabiorę do nieba». Mnie ujął za rękę, ściskał do bólu ze słowami: «obowiązek wypełniłaś, Bóg ci zapłać». I dalej te słowa: «podziel wszystkich, jak uważasz, bo twoja wola jest moją wolą. Zobaczymy się w niebie». Każdemu z osobna podawał rękę, potem przeżegnał się i powiedział: «obudzę się w niebie»".

Seweryn A. Wisłocki, Mistrz/Master Teofil Ociepka. Między władzą a prawdą. Between the Authorities and the and the Truth, Wydawnictwo Naukowe „Śląsk", Katowice 2010, ss. 301.


Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora