• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Pamięci Sylwii Plath

    znowu jestem
    wróciłam na dobre
    a przynajmniej tak mi się zdaje

    pokonałam bariery światów
    i za nic mam
    czasoprzestrzenie

    zaczynam pokutę
    w nowym ciele
    czy rozpoznasz mnie?

    mam krótkie rude włosy
    niebieskie oczy
    ale to samo spojrzenie

    blask chwały zaległej
    zgniły w grobie
    spospoliciał

    odzyskam go
    bo znowu mam trzydzieści lat
    i mogę umierać wiele razy

    jestem w tym doskonała
    po przodkach
    solidny germański fundament

    ludzie nie mogą się nadziwić
    więc piszą długie petycje do Boga
    wiecznym piórem bez atramentu

    a ja tylko się uśmiecham
    odzyskując powoli siły
    bo mam talent

    prawdziwy
    do umierania i powrotów
    dar pradawnych wschodnich bogów

    nie odrodzę się z dnia na dzień
    zrobię to sukcesywnie
    z narastającym napięciem

    bo kulminację trzeba osiągać stopniowo
    – to wzmaga apetyt
    wygłodniałego widza

    zaawansowany bieg wydarzeń
    podzielę na kawałki
    by ostatecznie złożyć go w całość



    Wiatr zakopał ślady stóp
    obok wypłowiałej wydmy

    Zaprzyjaźnione słońce
    gładzi ciepłem moją twarz
    już nie mrużę oczu
    nie pochylam pokutnie głowy

    Morze w rozkołysaniu fal
    z martwą paradą śmieci
    obciąża nasze sumienia

    Mewy bohaterki letnich foto
    stemplują nogami plażę
    choć brak im wytrwałości

    Wystarczy sygnał – powrót kutrów
    przylatują do portu z krzykiem –
    krwiożercze realistki

    Strona 1 z 9