Jerzy Utkin - rozsądek

nasze sny niebezpieczne od czasu do czasu
wypalają nam mózgi cicho bez hałasu

pojawiają się znikąd do nikąd odchodzą
bronimy się przed nimi potulnie się godząc

by kaganiec na twarzy na szyi obroża
skutecznie dogaszały w naszych żyłach pożar

krwi wrzącej jeszcze wczoraj dziś leniwą lawą
stygnącej tak z dnia na dzień za rozsądku sprawą

serce ma swoje prawa rozum o nich nie wie
i baczy by nie drżało w syren złudnym śpiewie

rozsądek naszą tarczą pokora zaś zbroją
wiedzą to doskonale ci którzy się boją

że kiedyś się zbudzimy rwąc kaganiec w strzępy
póki co myśl ospała wzrok mętny i tępy

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora