Tomasz Owczarzak - Literatura

Wydaje mi się, że Literatura
To z dawien posiwiała prostytutka
Bez szminki bez makijażu
Nie wspomina młodości z lutnią na ulicach
Przez zszarzałe od papierosa zęby
Wzywa imię Pana i cedzi przekleństwa
Nocą
Palcami ze zdartym lakierem na paznokciach
Pieści niemodną bo nieogoloną różę
Za dnia
Nosi się czarno i odnosi czarno
Tylko skąd i po co biały welon na skroniach?

Dość!

Bo gdy wychodzę wieczorem
W oczach ma łzy pełne namiętności
A włosy płoną jak naszyjnik ze szmaragdem
Zapalimy papierosa, wypijemy kawę
Pozwala mi ugłaskać swoje piegi na szyi, ramionach
Można mi utulić usta w jej drobnej piersi
A ona ucałuje i ukoi od chmur i trosk

Przy tym wszystkim
Ona ciągle tylko: kocham płacz i szukaj
Lub po prostu Et Cetera Et Cetera