Janusz Orlikowski - Spojrzenie na wolność

IX Agon poetycki O wieniec Akantu nosi tytuł „Po co nam wolność?" i zdaje się być ze strony pomysłodawców tych zawodów poetyckich swego rodzaju prowokacją. Bo przecież wolność to, jak mówi słownik języka polskiego, nic innego jak niezależność, niepodległość, swoboda i samodzielność, czyli podstawowe właściwości jakimi charakteryzuje się każda dojrzała jednostka ludzka; a przynajmniej tak powinno być. Dobrze się złożyło, że wiersz otwierający jest autorstwa Elżbiety Ambroż  (bo teksty jak zawsze w agonie w kolejności alfabetycznej), która zaproponowała znakomitą próbę definicji poetyckiej rzeczonego słowa – wolność.
Lecz zanim o tym, dwa słowa o tekście Aliny Rzepeckiej, które będą usprawiedliwiać to moje „a przynajmniej tak powinno być". W zestawie słów pod nazwą wiersza organizuje taki ich efekt, który trudno jest obronić. Pisze: „i kiedy człowiek/ znowu zdradził/ kiedy odwrócił się od światła/ wymyślił wolność - /substytut miłości/ niepodzielny opłatek/ zakłamania". Jak rozumiem autorka odnosi się do Starego Testamentu, niepodzielnie zawierza jego prawdzie. Lecz nie zauważa, że już wtedy problem wolności był obecny, chociaż pozornie nie kalkulował się w słowach. Wystarczy przypomnieć jedno drzewo z rajskiego ogrodu. A zatem nie człowiek wymyślił wolność. Mógł wymyślić miłość, tylko czy jako „niepodzielny opłatek/ zakłamania"? Tę konsekwencję jaka proponuje Alina Rzepacka? Czy może jako antidotum na starotestamentowe dane? Takich wierszy, bez wiary w słowo wolność pojawia się w agonie kilka, są podszyte teraźniejszością, obecnym stanem rzeczy.
Jak wspomniałem wcześniej dobrą, poetycka definicją pojęcia jest wiersz Elżbiety Ambroż Słowo: wolność. Ta próba definicji dobrze się broni. Bowiem według niej wolność „W zestawieniu z ogromnym pragnieniem niepokoi". Jest w naszych czasach „Okazjonalnie ubraną tajemnicą", pisze ironicznie, kpiąco. Lecz to i „Sól odwiecznych poszukiwań" zauważa ontologicznie, gdyż jest „Sięganiem do kieszeni serca", a dalej: „Podawanym/ z ust do ust / semantycznie wyrafinowanym kąskiem". Semantyka to dział językoznawstwa zajmujący się badaniem znaczeń i historii znaczeń wyrazów, a w znaczeniu filozoficznym: badaniem wyrażeń językowych, ich stosunku do rzeczywistości. Tego w swej definicji dotyka Elżbieta Ambroż. Dla niej słowo wolność „W głębokiej rozpadlinie znaczeń uwięzione".  Ale i, jak wspomniałem wcześniej „Sól odwiecznych poszukiwań". To spojrzenie ontologiczne zwłaszcza mi się tu podoba.
Takich, dla człowieka autentycznych znaczeń da się zauważyć w almanachu na szczęście więcej. Lech Franczak w wierszu Śni mi się wolność pisze: „Śni mi się wolność/ podobna ptakom w locie- / to one kształt krzyża znaczą w krysztale nieba". Przywiązanie do symboli religijnych i do znaczeń politycznych, bowiem dalej czytamy: „sierpniem się złoci z czarną wstążką grudnia" (sierpień – powstanie Solidarności, grudzień – stan wojenny), czytamy jako tylko obecność w drodze. Bowiem podmiot tego wiersza ma na uwadze dziś znaczenia bardziej uniwersalne. O wolności pisze: „najpiękniejsza gdy buduje na skale słowa/ zapatrzona w dziewczynę z Lasek/ która wersety biblijne czyta z alfabetu Braila".
Podobnie Joanna Jankowska w wierszu Przypowieść o dojrzewaniu jabłek pisze o wolności, dla niej wolność to Eden. To interesująca interpretacja biblijnego raju. Tylko, że stwórca nie przewidział, że człowiek jest istotą myślącą. Wojciech Koladyński jest autorem wiersza, dla którego wolność jest tęsknotą za doskonałością miłości. Z kolei Agata Linek obliguje ku wolności w obrębie samej siebie. Bez obarczania tradycją, nawet tą najbliższą. W wierszu: „niedzielne kazania/ przepisy babci na obiad/ plotki usłyszane na kółku haftowania/ wyznania Rafaela z naprzeciwka", snuje myśli kiedy to zanurzenie się w tradycję się skończy. I ma myśl, którą kieruje do literackiego  Leonardo, aby pozwolił jej się z tym uporać. Pisze: „Leonardo/ nie śpiesz się/ daj mi jeszcze przemyśleć/ jeszcze tylko to/ najważniejsze".
Bo wolność jest jak niewiedza. Pisze o tym Danuta Walas w wierszu Akt.  Tam czytamy: „Bo czy nam wolno?/ Czy wolność którą znamy nam na to pozwala?/ Dotykał moich piersi/ Nie wiem./ Było pięknie." Małgorzata Zawieja w liryku Raz jeszcze chce wrócić do przeszłości, tam sygnując bezpieczeństwo wolności.
Wolność w ramionach autorów almanachu jest więc albo destrukcyjną wiedzą o zniewoleniu, bo takie aspekty tam też publicystycznie są widoczne (np. Alina Rzepecka), albo wiedzą która zderza się z rzeczywistością. Bo czy by inaczej ktoś o nią pytał? W takich refleksach dzieją się wiersze pomieszczone w almanachu Po co nam wolność?, Są niewątpliwą próbą ukazania charakteru pojmowania wolności, czy, zniewolenia. Zniewolenia pojmowanego pośrednio, jako efekt demokratycznych przemian. O tym wcześniej nie pisałem, ale też to da się tam zauważyć. A zatem z jednej strony humanistyczne stricte pojmowanie wolności, z drugiej, by tak powiedzieć, publicystyczne. Warto poczytać.

Po co nam wolność?, IX Agon poetycki „O wieniec Akantu", almanach; redakcja: Jolanta Baziak,       posłowie: Stefan Pastuszewski, Instytut Wydawniczy „Świadectwo", Bydgoszcz, 2009, ss. 63.  


Janusz Orlikowski




Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora