Jerzy Utkin - instynkt

tu psie gówno na śniegu obok krwi kałuża
chyba ludzkiej czy też psiej różnica nieduża

pies czy człowiek tu skonał żadna to różnica
śmierć wpisana w pisk opon zatarta granica

egzystencji skundlonej w budzie lub w M 4
równe sobie – tresura i dobre maniery

pies i człowiek skundlony nigdy nie ugryzie
co najwyżej coś warknie znacznie częściej liże

nie koniecznie po rękach taką ma naturę
że z uporem maniaka dba o własną skórę

instynkt każe mu bronić właśnie tu i teraz
tego co takie cenne jak jasna cholera

instynkt czasem zawodzi wtedy hulaj dusza
krok w nieznane pod koła nikogo nie wzrusza

że nie zdoła uskoczyć a w ostatniej chwili
resztkami świadomości pojmie że przeżyli

tylko ci co w kagańcu zatrwożeni srodze
potulnie szli na smyczy tuż przy pańskiej nodze


Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora