Dariusz Filinger - * * *

Jesienny chłopiec
z płonącymi oczami
pożar w lustrze

Tyle co zostało
pod powieką bliższą
pod powłoką hartowanego pancerza

Przypadek zabrany komuś –
miecz z popiołów za duży płaszcz



I płacz pojedynczy

Ucieczka od zapachu
prześladował długo kolor tła
pierwszy plan

Skraj lasu
brzeg wody
krawędź urwiska rozstaje dróg

Zawsze już pomiędzy
rodzinną zagrodą śmierci
a opactwem ocalenia

Pożar zwiastun zimna
dotyk ręki piastunka ciepła –
przypadek podarowany komuś

Ślady na śniegu coraz głębsze
pozostawione małe zawiniątko
pożar od środka

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora