Danuta Mucha - Dualizm

W 2009 roku w Poznaniu ukazał się tomik wierszy niezwykłego polskiego poety i autora poezji refleksyjnej, wspomnieniowej – EUGENIUSZA WACHOWIAKA. Zbiór ten jest o tyle szczególny, że utwory nań się składające powstały znacznie wcześniej, bo w 1964 roku.
Korniki dnia. Wiersze wschowskie to tomik, w którym odnajdziemy niebanalne spojrzenie na życie, dokonane z perspektywy dojrzałego poety, myśliciela, filozofa. Poetycka analiza świata i człowieka emanuje szczerością, trafnością spostrzeżeń, wielością i złożonością poczynionych obserwacji, a wszystko to przekazane za sprawą oryginalnego języka.
Wiersze Eugeniusza Wachowiaka wpisują się w wersyfikacyjny system nienumeryczny. Przeważnie są to wiersze wolne, nieregularne, zbudowane z wersów o swobodnym, niekoniecznie rytmicznym, ale przemyślanym układzie. Niejednokrotnie mamy do czynienia z liryką bezpośrednią gdzie podmiot liryczny wyraźnie nie ma zamiaru ukrywać się za światem poetyckim, lecz daje się zauważyć, chce, by odbiorca go poznał, usłyszał, zrozumiał. O takim stosunku podmiotu lirycznego do przedstawianych treści, do czytelnika i do samego siebie świadczą niewątpliwie formy pierwszej osoby liczby pojedynczej: uważam, jestem do dyspozycji, zastanawiam się. Tak mocno wyeksponowane „Ego" liryczne niejednokrotnie idzie w parze z chęcią z potrzebą podkreślenia dystansu podmiotu lirycznego do siebie samego, np:... aby nikt mego oświadczenia / nie brał zbyt poważnie ... (7.).
Bez wątpienia wiersze E. Wachowiaka wpisują się w nurt liryki refleksyjno–filozoficznej. Poezję tę w pełni odpowiedzialnie nazwać można poezją życia i śmierci, sensu i bezsensu, świadomego bytu i znieczulonej egzystencji. Podmiot liryczny to baczny, czujny i wrażliwy obserwator świata i człowieka w ten świat uwikłanego, co zresztą zostało już we wstępie zasygnalizowane. Co równie ważne, jest to poezja intelektualisty, ale intelektualisty liczącego się z doznaniami duszy, z jej psychologicznymi zasupłaniami, czasem niedorzecznościami, odrzucanymi przez rozum. Krótko mówiąc, definicja liryków Wachowiaka zamyka się w słowach: poezja człowieka, o człowieku, do i dla człowieka. Liczne wskaźniki emocjonalnego nacechowania tekstu, np.: na szczęście, niestety, najgorsze dokumentują wyraźny udział emocji, uczuć i ocen w postrzeganiu otaczającego świata, tak konsekwentnie przelewanego na papier. W bliskim sąsiedztwie poetycko–intelektualnej oceny rzeczywistości pozajęzykowej pozostaje ironia. Taki ironiczny właśnie, czasem paradoksalny, a nawet konceptualny charakter wybranych wierszy Wachowiaka (Umarli bywają zazdrośni / o swoją śmierć) uświadamia, z jak wielkim talentem poetyckim mamy do czynienia.
Wiersze E. Wachowiaka są wyraźnym zaprzeczeniem idei „sztuka dla sztuki". Tu nie tylko forma estetyczna jest ważna, choć przecież wielki wysiłek poetycki jest na nią właśnie skierowany, jednak dla poety istotne są także inne aspekty lirycznych kreacji. Świadczy o tym choćby często stosowane przez osobę mówiącą w wierszach „My" lirycznego. Zabieg połączenia, ja" lirycznego z „ty" lirycznym powoduje nie tylko zmniejszenie dystansu między osobami tego poetyckiego dialogu, ale także zachęcenie czytelnika do intelektualnej uczty. Dla przykładu przywołajmy tylko kilka takich gramatyczno–poetyckich operacji na lirycznym tworzywie językowym: Dajmy tytuł sprawie..., możemy być dumni...(14.), Oto mamy ten obraz..., Stamtąd wróćmy do dzisiaj (13.).
Dualizm intelektualno–emocjonalny, o którym już kilkakrotnie była mowa, bez problemu można wyekscerpować z warstwy leksykalnej Korników dnia. Wierszy wschowskich. Obok słownictwa neutralnego, konkretnego, tak po prostu nazywającego rzeczy, stany i zjawiska, ważną rolę odgrywa leksyka potoczna lub wręcz naturalistyczna. Nierzadko podmiot liryczny posiłkuje się słownictwem oceniającym, mocno nacechowanym emocjonalnie. Nie ogranicza się on więc tylko do scharakteryzowanych już wyżej wskaźników emocjonalnego nacechowania tekstu, lecz zdecydowanie głębiej wchodzi w uczuciowo–oceniające ukształtowanie tekstu poetyckiego. I tak obok słów: kynologia, sędziowska ława, organizm, stan osiągalny, epoka skrupulatnego technicyzmu, płód, argumentacja, spotkamy również takie oto słowa i zestawienia leksykalne: poburkiwanie kiszek, wydzielanie kwasów, ceregiele, ale także obiegowe dowcipy czy bujdy spod Czortków. Ważne miejsce w twórczości lirycznej E. Wachowiaka zajmują rozmaite związki frazeologiczne (ferować wyroki, nabierać kolorów, zgodnie z literą..., przejść nad czymś do porządku), które dowodzą nie tylko dojrzałości i świadomości językowej poety, ale wpływają również na stylowe wzbogacenie poetyckiego obrazowania. Uwagę odbiorcy przykuwają też mocne, dosadne oceny, które osoba mówiąca w wierszu kieruje pod swoim adresem, np. nazywa siebie wydzwonionym ze wszystkich dzwonów, chudopachoł prowincji.
Poetyckie ukształtowanie lirycznych tekstów E. Wachowiaka bez wątpienia jest wyrazem wielkiego kunsztu. Poeta tak dobiera semantyczne środki artystycznego wyrazu, by nie męcząc odbiorcy stylistyczną nachalnością oddać jednocześnie bogactwo poetyckich spostrzeżeń. Liczne epitety (ciemny deszcz, wzburzony Bałtyk, gliniane naczynie, błysk niezwykłości, bezdenna czczość), metafory, personifikacje (prowincja zamykana co wieczór na klucz, skamielina ludzka (12.);... dostrzegam i zeza / co patrząc ku ziemi / do mnie okiem mruga (11.); ... Świat małe ma wnyki / na ręce zwykłe duże ... (16.) ) nie tylko wspaniale oddają poetyckie widzenie świata osoby mówiącej w wierszach, ale również, a może przede
wszystkim pozwalają, pomagają odbiorcy nawiązać poetycką nić porozumienia, sprawiają, że postrzeganie świata przez odbiorcę ma szanse spotkać się z poetycką konceptualizacją rzeczywistości pozajęzykowej. Natomiast podstawowym zadaniem tak często pojawiających się w omawianych utworach porównań, zarówno prostych, jak i tych składniowych, rozbudowanych, jest wywołanie odpowiednich skojarzeń, konotowanie konkretne treści, generowanie określonych odcieni znaczeniowych. Dla zobrazowania tak niezwykle ważnych funkcji porównań występujących w utworach E. Wachowiaka wymieńmy choćby kilka z nich: gałązki wzniesione ku górze podobne uniesieniu ramion dziewczyny (9.);... pokutuje we mnie jak celny strzał w wąwozie ... (7.), podobnie jak start samolotu..., ludzie wyglądają stąd jak kreski... (18.), Rozgraniczenie kompetencji jest ważne podobnie jak rozgraniczenie wolności z karą jej pozbawienia... (16.). Poeta nie unika także innych środków stylistycznych, klasyfikowanych jako semantyczne. Mowa tu o oksymoronie, np. przeżycie, którego się nie przeżywa (8.), czy symbolu (Zawisza, ryba).
Podczas gdy w twórczości poetyckiej E. Wachowiaka słowotwórcze środki stylistyczne są zjawiskiem niszowym, to składniowe środki artystycznego wyrazu zajmują już zdecydowanie ważniejsze miejsce. Spośród tych pierwszych na plan pierwszy wysuwają się zdrobnienia, np. jodełka. Do stylistycznych przekształceń syntaktycznych zaliczymy bez wątpienia: paralelizmy składniowe: (...) o ile gałązki wzniesione ku górze /podobne ...O ile gałązki w dół spadające /podobne ... (9.); powtórzenia: (...) jodełka znaczy życie / jodełka znaczy życie... /jodełka znaczy koniec / jodełka znaczy koniec... (9.) – takie powtórzenie (i składniowe, i semantyczne); porównania intensyfikujące, opierające się na spójnikach zestawionych, np. im – tym, tak – jak, o ile – o tyle (por. wiersze 7., 13.). Zarówno powtórzenia, jak i porównania intensyfikujące niejednokrotnie stanowią tworzywo poetyckiej klamry kompozycyjnej, spajają bowiem nie tylko sam tekst w układzie wierszowym, ale również odsłania przed czytelnikiem głębię refleksji filozoficzno–eschatologicznej. Poza tym zwracają uwagę odbiorcy na ważne dla podmiotu lirycznego kwestie: (...) najlepsze są filmy nieme /(...) najlepsze są więc filmy nieme... (10.); (...) jestem do dyspozycji / do dyspozycji pogody... (7.).

Eugeniusz Wachowiak: „Korniki dnia. Wiersze wschowskie A.D. 1964", Wydanie Autorskie, Poznań 2009, ss.