Agata Wąsacz - Oświeceniowa personologia Śpiewy historyczne Juliana Ursyna Niemcewicza

Los Polski jest więc aktualizacją religijnego wymiaru istnienia wszystkiego, co zostało stworzone z woli Boga. Śmierć nie jest ostatecznym jej losem. W dalszej perspektywie wyłania się bowiem zmartwychwstanie.
W wielu śpiewach zostaje także zaktualizowana relacja - ojciec-syn bądź jej uogólnienie wskazujące na stosunki między kolejnymi pokoleniami. Męstwo rycerzy lub władców to owoc wychowawczej pracy rodziców. Ojciec Zawiszy Czarnego zostaje scharakteryzowany w sposób następujący:

W starości jedna została otucha:
Syn, w którym miał się odrodzić,
W nim z młodu niecił wojennego ducha, (…)
A gdy Zawisza już umiał wojować,
Sam ojciec chciał go rycerzem pasować (s. 115).

Kwestia relacji między pokoleniami wydaje się aktualna w każdej rzeczywistości historycznej. Z pewnością także w pierwszych dekadach XIX wieku, kiedy ojcowie i dziadowie pamiętali jeszcze czasy wolności i wiedzę o nich mogli przekazywać dzieciom i wnukom. Urzeczywistnienia nadziei na odrodzenie Polski można było się dopatrywać jedynie w kolejnych pokoleniach. Całkiem naturalne jest zatem zachowanie ojca Zawiszy Czarnego i doznawana przez niego otucha. Wydaje się, że działanie ojców żyjących w XV bądź XIX wieku jest motywowane przez takie same cele bez względu na odmienność pojmowania słowa „odrodzenie" i wiązanych z nim konotacji.
W Dumie o Stefanie Potockim wezwanie ojca skierowane do syna jest niezwykle sugestywne. Silnie uwypuklona zostaje relacja „ja-ty" wskazująca na istnienie łańcucha pokoleń, swoistej sztafety, której każde ogniwo jest ważne. Decydującym kryterium pozytywnej ojcowskiej oceny jest niewątpliwie zaangażowanie syna w sprawy ojczyzny. „Bądź godnym przodków i siebie" (s. 368) wzywa syna Potocki, wskazując na konieczność odczuwania odpowiedzialności za losy ojczyzny. Równie sugestywne są słowa: „Dla ojczyzny tylko żyjesz" (s. 368), poprzez które jednoznacznie wskazuje się na należne miejsce ojczyzny w jednostkowej hierarchii wartości. Celem wszystkich działań wodza powinno być zdobywanie sławy, której konsekwencje dotyczą przede wszystkim ojczyzny, a nie jednostki.
Znamię aktualności posiadają także słowa tytułowego bohatera śpiewu Karol Chodkiewicz. Wódz przed śmiercią podkreśla:

Kochani rodacy,
W zbyt ciężkiej rzucam was chwili,
Lecz się nie trwożę, jesteście Polacy,
Walczcie, jakeście walczyli.
Niech w was ojczyzny pamięć nie ustaje (s. 312).

Imperatyw walki zostaje skierowany do Polaków. W słowach „jesteście Polacy" zostaje zasygnalizowane szczególne zobowiązanie, które jest nałożone na wszystkich następców Karola Chodkiewicza. Konsekwencją bycia Polakiem jest konieczność przejęcia odpowiedzialności za losy ojczyzny.
We wszystkich omówionych dotychczas Śpiewach historycznych znajduje zastosowanie kryterium czasowego oddalenia XIX-wiecznego czytelnika od opisywanych wydarzeń. Wyjątkiem na tle całego cyklu jest natomiast utwór Pogrzeb Księcia Józefa Poniatowskiego. Pienie żałobne odwołuje się bowiem do wydarzenia z 1813 roku, jakim była śmierć wodza w nurtach Elstery. Książę Józef zostaje określony mianem rycerza i walecznego wodza. Wskrzeszenie rycerskiego obyczaju pojawia się w strofach opisujących pogrzeb dowódcy:

Idzie za trumną koń jego waleczny,
Z schyloną głową, czarną niosąc zbroję.
Idź, koniu, smutnie! Już pan twój bezpieczny,
Zamknął dni swoje! (s. 431)

Za trumną księcia idzie jego koń niosący zbroję. W pogrzebie uczestniczą więc wszystkie rycerskie atrybuty, dzięki którym śmierć żołnierza zostaje w swoisty sposób dopełniona i potwierdzona.
Niemcewiczowskie śpiewy ukazujące śmierć bohatera realizują stały schemat kompozycyjny. Rozpacz–pocieszenie–nadzieja na lepszą przyszłość to jego stałe elementy. Ich następstwo decyduje o optymistycznej wymowie utworu. W śpiewie o księciu Józefie Poniatowskim realizacja wspomnianego schematu kompozycyjnego jest istotna również z tego względu, że utwór ten kończy cykl poetycki. Książę Józef jest w nim ukazany jako istotne ogniwo w łańcuchu pokoleń. Jego waleczne czyny mają stać się modelem postępowania dla przyszłych generacji . Wdzięczność narodu wobec walecznego wodza zyska kształt materialny. „Grób pyszny" z zawieszonym na szczycie wieńcem wawrzynów zostanie opatrzony napisem: „Tu leży rycerz, co walczył bez trwogi/ I żył bez skazy" (s. 432). Znaczące dla wymowy ideowej są natomiast słowa ostatniej strofy utworu z edycji książkowej:

Tam rycerz, pełen rycerskiej ochoty,
Zaostrzy oręż o krawędź twej tarczy,
Pewien, że przez to nabywszy twej cnoty,
Tysiącom starczy (s. 433).

Zaostrzenie miecza o tarczę stanie się dla rycerza źródłem siły, której znamiennym rysem będzie cnota. Ten kształt ostatniej strofy istotnie różni się od wersji zapisanej w pierwodruku z 1814 roku. Pojawiają się w nim słowa:

Zaostrzy oręż o twe zbroje lśknące,
Pewien, że przez to nabywszy twej cnoty,
Zwalczy tysiące .

Niemcewicz zrezygnował z zakończenia części poetyckiej nawiązaniem do sytuacji walki. Witkowski komentuje tę zmianę w sposób następujący:

Jest to znamienny rys postawy Niemcewicza o progu istnienia Królestwa Kongresowego. Nowa era pokoju po wojnie (…) odsunęła od Polaków sytuację walki, dokonując przemiany wartości, których potrzeba było społeczeństwu, różnym jego warstwom i grupom .

Zmiana wymowy ideowej utworu jest warunkowana przez aktualną sytuację historyczną, z którą autor Śpiewów historycznych pozostaje w trwałym związku. Nowy kształt
ostatniej strofy stanowić może jeden z argumentów w istotnej wielowiekowej dyskusji na temat związków literatury i życia .
Omówione utwory ukazują główne rysy Niemcewiczowskich kreacji postaci historycznych. W cyklu prezentowane są przede wszystkim chwalebne czyny przodków, co stanowi konsekwencję szczególnego dowartościowania roli przeszłości, pojmowanej jako „dźwignia narodowego bytu Polaków" . Niemniej na przykład w Janie Albrychcie autor pozostaje obiektywny, pisząc o „okropnych klęskach" (s. 146) bądź „nędznej śmierci" (s. 146) króla i nie próbując w jakikolwiek sposób wpływać na czytelniczy sąd o władcy.
Wydanie Śpiewów historycznych Juliana Ursyna Niemcewicza w 1816 roku stanowiło bardzo ważne wydarzenie nie tylko w życiu literackim epoki oświecenia. Ukazanie się utworu odbiło się szerokim echem w całym społeczeństwie polskim. Śpiewy historyczne stały się doskonałą odpowiedzią na zapotrzebowanie porozbiorowego społeczeństwa. Pieśni o walecznych mężach i bohaterach umacniały poczucie dumy z historycznej przeszłości Polski i przyczyniły się do trwałej obecności etosu rycerskiego w epoce porozbiorowej.  
Stylizacja śmierci XIX-wiecznego żołnierza na śmierć rycerską pojawia się między innymi w utworze Adama Mickiewicza pt. Śmierć pułkownika (1832). Wydaje się, że artystyczne ukształtowanie śmierci bohaterki utworu ma takie same proweniencje jak cytowany powyżej śpiew o księciu Józefie. O rozkazach konającej Emilii Plater podmiot liryczny wypowiada się w następujący sposób:

Kazał konia Pułkownik kulbaczyć,
Konia w każdej sławnego potrzebie;
Chce go jeszcze przed śmiercią obaczyć,
Kazał przywieść do izby-do siebie.
Kazał przynieść swój mundur szlachecki,
Swój kordelas i pas, i ładunki;
Stary żołnierz-on chce, jak Czarniecki,
Umierając swe żegnać rynsztunki.
(…)
Przyszedł lud widzieć zwłoki rycerza
Na pastuszym tapczanie on leży –
W ręku krzyż, w głowach siodło i burka,
A u boku kordelas, dwururka .

O trwałej obecności etosu rycerskiego w poetyckich kreacjach świadczy także Bema pamięci żałobny rapsod Norwida. Stylizacja pogrzebu generała na pogrzeb rycerski pojawia się dzięki wprowadzeniu „rycerskich rekwizytów – miecza, pancerza, sokoła, konia – tak nieprzystających do XIX wieku i „rzeczywistego" Bema, twórcy nowoczesnej taktyki walki artyleryjskiej" . O niewątpliwej archaizacji pogrzebu w utworze z 1851 roku świadczą między innymi słowa: „Rwie się sokół i koń twój podrywa stopę jak tancerz, / - Wieją, wieją proporce i zawiewają na siebie"  oraz „Chłopcy biją w topory pobłękitniałe od nieba,/ W tarcze rude od świateł biją pachołki służebne" . Za sprawą archaizacji, której głównym celem jest uwznioślenie postaci Józefa Bema, można stworzyć także analogie między pogrzebem generała a pochówkami dawnych wodzów słowiańskich, dla których charakterystyczne było występowanie zawodzących kobiet i tłumnego korowodu .
Przywołane utwory Mickiewicza i Norwida stanowią dostatecznie reprezentatywne egzemplifikacje obecności etosu rycerskiego w poezji XIX-wiecznej. Całościowe określenie  znaczenia Śpiewów historycznych powinno jednak być poprzedzone przez lekturę fragmentów Przedmowy do cyklu, w których Niemcewicz charakteryzuje cel i funkcję napisanych przez siebie utworów:

(…) pierwszym było pieśni tych celem dać poznać w kształcie łatwym, a przez powab muzyki przyjemnym znakomitsze narodu polskiego zdarzenia, wystawić, ile można obraz każdego wieku, zwycięstw, którymi się kraj rozszerzał; szyków oręża i zbroi, jakich używał; obrządków, zwyczajów, wszystkiego na koniec, co nosi narodowości cechę (s. 14).

Zamiarem Niemcewicza było więc stworzenie możliwie syntetycznego obrazu minionych wieków. Ze względu na realizowaną przez poszczególne utwory funkcję społeczną, dla cyklu znamienne jest zastosowanie kryterium selekcji materiału. W Śpiewach historycznych ukazane są bowiem jedynie „znakomitsze narodu polskiego zdarzenia", a zdecydowaną dominantą w kreacji postaci władców bądź żołnierzy jest ich waleczność połączona z bohaterstwem. Wyodrębnienie tych cech służy jednoznacznie kreowaniu pozytywnego obrazu przodków Polaków żyjących w pierwszych dekadach XIX wieku.
Niezmiernie ważne znaczenie ma także konsekwentne umacnianie miłości do ojczyzny. Wzbudzanie tego uczucia ma dotyczyć przede wszystkim ludzi młodych. Nieprzypadkowo to właśnie od nawiązania do młodzieży autor rozpoczyna Przedmowę do utworu:

Wspominać młodzieży o dziełach jej przodków, dać jej poznać najświetniejsze narodu epoki, stowarzyszyć miłość Ojczyzny z najpierwszymi pamięci wrażeniami, jest to niemylny sposób zaszczepienia w Narodzie silnego przywiązania do kraju: nic już w ten czas tych pierwszych wrażeń, tych rannych pojęć zatrzeć nie zdoła, wzmagają się one z latami, usposabiają dzielnych do boju obrońców, do rady mężów cnotliwych (s. 7).

Pamięć młodzieży o czynach przodków wpisuje jednocześnie młodych ludzi w sztafetę pokoleń, które kultywują silne przywiązanie do kraju i jego przeszłości. Młodzież wykazująca się miłością do ojczyzny niesie jednocześnie nadzieję na restytucję niepodległości i powrót do przedrozbiorowego porządku geopolitycznego.   
O możliwym do zrealizowania powrocie do dawnej świetności pisze sam Niemcewicz w Przedmowie do dzieła. Pisarz zauważa:

Potrzebną nam jest nauka ta, żebyśmy widzieli, jakich nam błędów unikać, jakich przykładów trzymać się należy: długo za czasów naszych nie widzieliśmy, jak o nieszczęściach i upodleniu, kiedy się dowiemy, żeśmy byli niegdyś możnemi i świetnemi, znowu być niemi zechcemy (s. 20).

Kwestię realizowania przez cykl funkcji społecznej porusza Niemcewicz w Przedmowie. Autorskiej deklaracji braku próżności towarzyszy jednocześnie nadzieja na rozpowszechnienie utworów wśród młodzieży:

Nie jestem ja tak ślepo próżnym, bym pieśniom moim obiecywać mógł (..) i upowszechnienie,  i trwałość; szczęśliwy, jeżeli nucone przez młodzież, powtarzane dzieciom przez dobre matki i Polki, potrafią przenieść w dalsze pokolenia tę miłość kraju, to męstwo, przez które Polak słynął niegdyś, i dobił się dzisiaj utraconej ojczyzny i sławy (s. 11–12).

Wydanie Śpiewów historycznych wywołało reakcję ze strony polityków państw zaborczych. Kanclerz austriacki Metternich w 1823 roku wypowiadał się o utworze w następujący sposób: „Jawnie dąży do rozpalenia ducha narodowości wśród Polaków, co jest niebezpieczne zarówno dla niemieckiego, jak i rosyjskiego rządu, ponieważ szczepi najgwałtowniejszą nienawiść przeciw obcej przemocy" . Na tle wypowiedzi austriackiego polityka dziwić może postawa cara Aleksandra I, który nigdy nie sprzeciwiał się publikacji Śpiewów historycznych. Według świadków, Aleksander I wypowiedział znaczące słowa: „Nie chcę wykreślać z kart historii wydarzeń poprzedzających moje panowanie i nie życzę sobie, by wydanie owej książeczki było zakazanym" .
Towarzystwo Warszawskie Przyjaciół Nauk, zapoznawszy się z deklaracją cara, wypowiedzianą jesienią 1815 roku, na początku następnego roku ogłosiło publicznie przyspieszenie wydania cyklu. Zgodnie z oficjalnym dokumentem wystosowanym przez warszawską instytucję, skorzystała ona z „momentów przyjaznych Muzom" .
Spośród wielu opinii na temat Śpiewów historycznych uwagę zwraca wypowiedź dekabrysty Konrada Rylejewa, który w liście pisanym do Niemcewicza we wrześniu 1822 roku zauważa:

Zamiłowanie prawdy i wszystkiego, co jest ojczystym, natchnęło mi zamiar podania uwadze ziomków moich wielkie bohaterów rosyjskich czyny i przyjaciół całego rodu ludzkiego. Śpiewy Historyczne JWPana były dla mnie wybornym wzorem, dla któregom się nauczył języka ozdobionego imionami Kochanowskich, Krasickich, Trembeckich i Niemcewiczów .

Jak zauważa Rusinowa, Rylejew napisał do 1825 roku dziesięć ballad z dziejów Rosji . Twórczość Rosjanina jest więc dowodem na niebagatelny wpływ cyklu Niemcewicza na krąg odbiorców. W przypadku Rylejewa zapoznanie się ze Śpiewami historycznymi zainicjowało proces twórczy.
Listy z epoki, a także zapiski w pamiętnikach zawierają wiele świadectw społecznej lektury Śpiewów historycznych. Wypowiedzi Władysława Wężyka i Adama Mickiewicza jednoznacznie wskazują na istotne miejsce cyklu Niemcewicza w domowych opowieściach matek. W liście z listopada 1827 roku Mickiewicz zauważa: „Czyjeż imię wzbudzić może w sercu polskiego poety żywsze uczucie szacunku i podziwiania niż imię Juliana Niemcewicza? Od matek naszych przywykliśmy słyszeć opowiadania Jego czynów i przygód" .  
Oceny napisanego przez siebie cyklu dokonał sam autor. Autokrytykę Niemcewicz zawarł w wierszu adresowanym do Karoliny Teresy Chodkiewiczowej, która skomponowała muzykę do śpiewu o przodku swojego męża Aleksandra. Bohater wiersza Do pani Chodkiewiczowej, Karol Chodkiewicz wypowiada się w następujący sposób:

Miałem dziś sen osobliwszy.
Zdawało mi się, że dwieście lat po mnie
Kraj nasz przeszedłszy przez srogie przygody
Znów świtać zaczął pomiędzy narody
I czoło podnosić skromnie.
Wtenczas poecik za me pono grzechy
Dość nudny, stary i lichy,
Kiedy przez rymy i płaskie, i liczne
Nucił śpiewy historyczne,
W swej bazgraninie małe też wierszyki
Napisał moją wychwalając cnotę .

Słowa polskiego dowódcy o cyklu Niemcewicza są zasadniczo zgodne z ogólną opinią krytyków i badaczy literatury. Zdaniem Ryszarda Przybylskiego, Śpiewy historyczne mają „bardzo istotne znaczenie kulturowe", podczas gdy „poziom artystyczny utworu jest raczej mizerny" .Wydaje się jednak, że kształt językowy dzieła nie jest najistotniejszy. Wszystkim utworom można przypisać walory obrazowe połączone z możliwie dokładną relacją z danego wydarzenia historycznego. W konsekwencji wiersze te charakteryzuje zdecydowany prymat treści nad formą. Niemniej nie można mówić o nikłych walorach językowych utworów.
Zdaniem Andrzeja Feliksa Grabskiego Śpiewy historyczne „uznawano zgodnie z rzeczywistym społecznym odbiorem za wartościowy podręcznik wychowania patriotycznego poprzez historię" . Potwierdzeniem tych słów może być przywoływana przez autora wypowiedź Andrzeja Zamoyskiego, który zauważał: „patriotyzm naszego pokolenia nie był mickiewiczowski, ale raczej niemcewiczowski" .
W Niemcewiczowskiej lekcji historii pojawia się także miejsce dla kreacji patrioty, który nie jest władcą, wodzem bądź inną postacią o szczególnym statusie społecznym. Poprzez włączenie do utworów kreacji postaci, które nie charakteryzują się wyjątkowym pochodzeniem społecznym, Niemcewicz uświadamia odbiorcy, iż do patriotyzmu predestynowany jest każdy. „Cudnej urody niewiasta" (s. 227) ze śpiewu pt. Stefan Batory wyraża sprzeciw wobec kapitulacji jednego z miast, czego konsekwencją będzie „okropna sromota" (s. 227). Złożona przez nią ofiara z życia ma moc motywowania innych do działań zbrojnych i odważnej walki. Przed śmiercią wypowiada ona słowa, będące rodzajem płomiennej deklaracji:

Ja nie chcę z wami wstydnej dzielić winy,
Przed obcym czoła nie zegnę,
Nie będę patrzyć na niegodne czyny
Wolną niewiastą polegnę! (s. 227)

W podobnych okolicznościach wielu patriotów odbierało sobie życie. Ich działanie z pewnością było konsekwencją silnego zespolenia z ojczyzną, jedności bezwarunkowej, nieznającej żadnych kompromisów i ustępstw.
Rozległość Niemcewiczowskiego horyzontu historycznego pozwala na dokonanie dogłębnej oceny narodowej przeszłości. Jednocześnie konsekwencją autorskich kreacji jest „uczynienie z tradycji i historii podstawy światopoglądu Polaków. (…) to dążenie nie mieściło się już w myśli Oświecenia i wychodziło naprzeciw Romantyzmowi" . Śpiewy historyczne były romantykom bliskie ze względu na prezentowaną w nich koncepcję mesjanistyczną. W utworach widoczne jest także osobliwe połączenie klasycystycznej konwencji i synestezji romantycznej (muzyka, śpiew, przydatki prozą).
Pisarstwo historyczne Niemcewicza to dowód istnienia konsekwentnie prowadzonego dialogu z narodową przeszłością. Wydaje się, że Niemcewicz był wyznawcą łacińskiej sentencji: Historia magistra vitae est. Nie zgadzał się na lekceważący i fragmentaryczny stosunek do przeszłości, gdyż w niej poszukiwał źródeł pokrzepienia w obliczu katastrofy rozbiorów. W dziejach narodu doszukiwał się głównie doniosłych chwil zwycięstw i chwały, co nie zmienia jednak faktu, że także doświadczenie klęski uważał za wielce pouczające. Odwołując się do słów Mazurka Dąbrowskiego Józefa Wybickiego można by stwierdzić, że Niemcewicz poprzez swoją twórczość o tematyce historycznej nawoływał: „Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy", kiedy żyją Polacy, dla których dzieje narodu to łańcuch ogniw dokładanych przez kolejne pokolenia. Niemcewicz nie wypowiada jednak słów „będziem Polakami", gdyż ma świadomość, że żaden ciemiężyciel nie jest w stanie zniszczyć w Polakach tego, co stanowi o ich tożsamości.