Remigiusz Włast–Matuszak - Jeszcze nie

Jeszcze nie zachód słońca
ale dzień się dopełnia
jeszcze nie jesień
ale długie cienie liżą nas chłodem.

Wiślana łacha już nie parzy stóp
tylko oddając ciepło, pozwala nam leżeć niedbale
w tej dziwnej godzinie gdy przestajemy skrywać
nasze odwieczne prostactwa.
Ludzie wstają powoli i znikają za moimi plecami.
Dwaj nadzy bluźniercy – blokersi odchodzą prosto w słońce
brodząc w wodzie, z wysepki na wyspę,
zakosami po płyciznach, wodą po kolana, po piersi, po pas
by w bród przejść Wisłę na wilanowską stronę.
Ginące punkty na Drugim Brzegu.

Sierpień 2010

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież