Katarzyna Sawczuk - Psalm 1938 i 1947

A Bug był niespokojny tego roku...

Nad rzekami Bugu –
tam myśmy siedzieli i płakali,
gdy nasze cerkwie rozbierali.
Kiedy oni mówili: Burzcie, burzcie –
aż do fundamentów!
śpiewaliśmy pieśń syjońską
i wyciągaliśmy ikony spod gruzów.
A ci co nas uprowadzili
chcieli by pieśń umilkła.
Na topolach tamtej krainy
zawiesiliśmy nasze ikony.
Śpiewaliśmy głośno
pieśń Pańską
i w obcej stronie.

Podlaska ziemio, jeśli zapomnę o tobie,
niech język przyschnie mi do podniebienia!
Niech Bug rozbije o skalę moje dzieci.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora