Archiwum

Piotr Stareńczak - CHWILE

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Posłuchaj,
jak wygłos czterostrunny zestroił pieśń
zieloną budzącą z letargu drzew chór,
jak błyskawicą wymknął się poprzez pierś
mknąc ku niebu i gasnąc w kołysce chmur.
To wiosna, wiosna.
Z południowym wiatrem wracają ptaki
w spiralnej zakluczając się przestrzeni,
odkrywając wciąż firmamentu szlaki
z oddechem czasu, co się nie odmieni.
I w szkatułce ich serc usłyszeć można,
tak jak w półkolistej muszli skorupie
lament morza, niczym zaduma trwożna
i żeglarską piosnkę płynącą smutnie.
To wiosna, wiosna.

A my,
jak z elipsy krzyku płaczącej wierzby,
z paraboli dębowego milczenia,
jak z łabędziego śpiewu, który też by
ocalił płomień naszego istnienia.
Już wiosna zakwitła na liściach twych rzęs
dziwnym niezapominajek ogrodem,
z kielicha swych dłoni wypuściłaś bez
i motyla- ciszy raju dowodem.

Posłuchaj,
Jak z miasta płynie melancholijny jazz,
co subtelnie wsiąka w zwierciadła twych łez.

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok