Tomasz Owczarzak - Przygotowanie do śniadania (lub kąpiel z Chlebową Madonna)

Biorę kąpiel z grzesznością twoją
potem taki krzyż łatwiej lgnie do rąk
i sznur taki łatwiej lgnie do szyi
odświętnym libido karmię usta swoje
po ramionach ścieka cień
i do oczu wpływa łza

odświętnym libido karmię usta swoje
i choć ciało twe nie pełnej pieśni
jeszcze duszy nie mam pełnej blizn

do stóp twoich balsam kwiecie miód
i do żył mam miedzianej róży cierń
czule maczam palce w piersi nieczystego chleba
potem taki krzyż łatwiej lgnie do rąk
i sznur taki łatwiej lgnie do szyi

a potem w różach i błękitach parnej wody stoję
i ręcznikiem wściekle ścieram twarz


(       jeszcze nie ślepy na Jordan
jeszcze nie syty na Mannę )

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież