Roman Godlewski - Etyka znaturalizowana (6)

SOLIDARNOŚĆ, WDZIĘCZNOŚĆ I ZASŁUGA GRUPOWA

Wspomniane przed chwilą ograniczenie naszego rozdawnictwa darów wynikające stąd, że możemy kontaktować się jedynie ze skończoną liczbą osób, osłabione jest przez zjawisko solidarności, czyli tożsamości grupowej. Polega ono na tym, że to, co spotyka jednego przedstawiciela danej grupy, pozostali jej członkowie odczuwają jako dotyczące również ich. Wówczas dar przekazany jednemu z przedstawicieli danej grupy dotyczy wszystkich jej przedstawicieli i poświadcza życzliwość ofiarodawcy dla całej grupy. Rodzi to również wdzięczność grupową. Fakt, że ofiarodawca również może należeć do pewnej grupy, rodzi grupową zasługę i przyczynia się do kształtu stosunków między grupami.

 

 

GRUPA, SOLIDARNOŚĆ, REPREZENTACJA GRUPY, POPĘD GRUPOWY

Solidarność polega na świadomości grupowej oraz na idei dobra grupowego. Mimo rozlicznych sprzeczności interesów zbiór jednostek może mieć kilka interesów wspólnych. Owa wspólnota jest podstawą istnienia grupy, jednakże nie wystarcza do jej powstania. Świadomość grupowa polega, po pierwsze, na świadomości tego, kto do grupy należy. Może to oznaczać enumerację, ale może też ograniczać się do efektywnego kryterium przynależności. Po drugie, świadomość grupowa polega na poczuciu reprezentacji, czyli na odczuciu, że to, co dzieje się z jednym z jej przedstawicieli, dotyczy całej grupy, a zatem wszystkich jej członków z osobna. Hierarchia w grupie określa to, na ile dana jednostka jest dla grupy reprezentatywna. Świadomość grupowa może być uwarunkowana szczególnym popędem pomocniczym i tak zapewne jest w przypadku człowieka; jej siłę wzmacnia jednak dodatkowo popęd wzajemności.

 

WZAJEMNOŚĆ W GRUPIE, POŚWIĘCENIE

Odbywa się to na tej zasadzie, że to, co członek grupy czyni dla jej dobra, traktowane jest jako jego dar dla grupy, czyli dla wszystkich jej członków z osobna, a to, co czyni na jej niekorzyść, postrzega się jako szkodę. W efekcie rozrachunek za podjęte działania odbywa się wewnątrz grupy i zacieśnia wzajemne zależności. To jest powód gotowości do poświęceń dla dobra grupy. Poświęcenie jednostki ma charakter daru, który przyczynia mu u reszty członków zasługi i może się on spodziewać za nią wdzięczności.

 

POPĘD WZAJEMNOŚCI A OBRAZOWANIE OTOCZENIA

Popęd wzajemności wymaga jeszcze subtelniejszego ośrodka obrazowania otaczającego nas świata niż popęd szczęścia, gdyż wymaga wyobrażenia sobie nie tylko tego, co może się okazać dobre dla nas, ale i tego, co będzie dobre dla innych. Brak takiego ośrodka może być powodem tego, że popęd ten w tak nikłym wymiarze występuje u zwierząt.

 

DAR ŻYCIA, SAMOPOŚWIĘCENIE, SAMOBÓJSTWO POZORNE

Choć śmierć jednostki jest dla niej samej zdarzeniem neutralnym, zdrowie, życie i śmierć innych może mieć duże znaczenie. Tak też życie danej jednostki może być ważne dla jej otoczenia. Świadoma tego faktu, może ona uczynić ze swego życia dar. Czyn taki zaspokoi jej popęd szczęścia. W jaki sposób jednak działanie takie zaspokajać może popęd szczęścia, jeśli ofiarodawca unicestwiając się, nigdy nie odbierze nagrody? Otóż podobnie, jak ma to miejsce w przypadku zabójstwa jako daru dla zabitego, samoofiarowanie się może wynikać wyłącznie z błędu i być w istocie samobójstwem pozornym, czyli polegającym na przekonaniu, że śmierć ciała w istocie nas nie unicestwi i dzięki temu będziemy mogli w jakiejś formie odebrać w przyszłości wyrazy wdzięczności od tych, którzy na naszej śmierci zyskali.

 

Konflikt

SPRZECZNOŚĆ INTERESÓW

Jak już wspomnieliśmy, spełnienie popędów przez poszczególne jednostki w grupie rzadko jest zgodne ze sobą. Dążąc do własnego zaspokojenia jednostka uwzględnia obecność w otoczeniu innych jednostek, albo też jest tak, że jej zaspokojenie wymaga posłużenia się nimi lub współpracy. W związku z tym niejednokrotnie dla wypełnienia własnej potrzeby szkodzimy innym.

 

TRAKTOWANIE MATERIALNE, MECHANICZNE I PODMIOTOWE, TRESURA

Można wyróżnić trzy typy postaw, jakie jednostka przyjmuje wobec sprzeczności interesów z inną istotą:

1) traktowanie materialne,

2) traktowanie mechaniczne,

3) tresura,

4) traktowanie podmiotowe.

 

TRAKTOWANIE MATERIALNE, MECHANICZNE I PRZEDMIOTOWE, TRESURA

Pierwsze polega na tym, że jednostka traktuje innego jako przedmiot materialny, podlegający prawom fizycznym. Zasadniczo odpowiada to traktowaniu człowieka jak okruch materii lub węziej, kawałek mięsa. Dzieje się tak, gdy odpychamy człowieka, usiłując się przecisnąć w tłumie. Tak zapewne myślałby o nas komar, gdyby myślał – jako o rezerwuarze krwi. Przy takim podejściu to, co jest wyrazem działania układu nerwowego, uważa się za przypadkowe. Z punktu widzenia komara ciało ludzkie bezładnie się porusza i wydaje bezsensowne dźwięki, grunt, że czasami jest nieruchome. Traktowanie mechaniczne polega na tym, że jednostka rozpoznaje, że część procesów zachodzących w ciele innego ma charakter zachowania wynikłego z warunkowania, ujmuje je jednak w niezmienne reguły i stosownie do tego kieruje swoim postępowaniem (jakby reguły zachowania wynikały z praw natury). Tresura polega na modulowaniu reguł zachowania danej istoty w drodze warunkowania opartego na znanych danej jednostce regułach kary i nagrody. Inaczej rzecz ujmując, tresura polega na traktowaniu danej istoty jako przedmiotu programowalnego w drodze warunkowania. Te trzy podejścia nazywamy traktowaniem przedmiotowym.

 

TRAKTOWANIE PODMIOTOWE, PODMIOT, TRESURA, KONFLIKT, ZABÓJSTWO

Jeśli natomiast jednostka nie zna zasad warunkowania danej istoty i stara się je poznać, mówimy o traktowaniu podmiotowym. Za podmiot uchodzi zatem przedmiot programowalny, ale o nieustalonych regułach programowania; nie wiadomo, na co go stać, czego się po nim spodziewać, czego np. się ulęknie, czy też wreszcie nie przejmie kontroli nad sytuacją i nie zacznie warunkować nas. Tresurę i traktowanie podmiotowe nazywamy byciem w konflikcie z daną istotą. Zaznaczmy, że bycie w konflikcie jest jednostronne, choć rzecz jasna, może być i tak, że jednostki są ze sobą skonfliktowane wzajemnie, mówimy wówczas o konflikcie między jednostkami. Zaznaczmy, że konflikt wyklucza celowe zabójstwo, gdyż nie może ono być ani drogą do wytresowania danej jednostki, ani eksperymentem, który ukaże nam reguły warunkowania danej osoby.

 

ASPEKTOWOŚĆ TRESURY I TRAKTOWANIA PODMIOTOWEGO

Tresura odnosi się zawsze do określonego aspektu zachowania. Innymi słowy, traktowanie danej istoty jako programowalnej odnosi się zawsze do określonych aspektów jej programowalności. Ściślej zaś do określonych aspektów określonych popędów danej jednostki. W tresurze bowiem zakłada się, że określone działania mają dla danej istoty charakter nagrody, inne zaś są dla niej karą oraz, że określone zachowania, w ogóle mocą tresury dadzą się u danej istoty wytresować. Może to, choć nie musi, polegać na modelu struktury popędowej innego. Tego rodzaju aspektowość dotyczy również traktowania podmiotowego. Nieznajomość reguł warunkowania danej jednostki oznaczać może wszak, że nie wiemy, co jest nagrodą, co jest karą, i jakie zachowania dadzą się drogą warunkowania u niej uzyskać. Każde podmiotowe ujęcie innego ma jednak zakreślone pewne wyobrażeniowe pole w tych dziedzinach. W związku z tym możliwa podmiotowość ma warstwy czy obszary, albo też inaczej rzecz ujmując może być jej przyznawany rozmaity zakres w zależności od tego, jakie aspekty rozważanego warunkowania się do niej włączy. Traktowanie podmiotowe polega na założeniu, które może okazać się fałszywe, że dany aspekt zachowania istoty podlega warunkowaniu, czyli jest sterowalny przez jej popędy. W szczególności możliwe jest traktowanie podmiotowe tego, co na popędach nie polega, np. w drodze antropomorfizacji nieobliczalnych zjawisk przyrody, jak pogoda.

cdn.