Emil Biela - Wielki sługa poetów

Tak, bardzo trafnie nazwał Siemiona Józef Pless, pomysłodawca tomu wspomnień o wielkim aktorze. Książka nosi tytuł: Wieża malowana. Siemion w swoim życiu – brutalnie  przerwanym przez wypadek samochodowy – za pomocą genialnie interpretowanej poezji dosłownie rozdawał piękno i czynił to hojnie, niezwykle hojnie w całej Polsce. Encyklopedyczne noty biograficzne nie oddają w pełni całego bogactwa osobowości Wojciecha Siemiona. Żył w latach 1928-2010. Był aktorem filmowym i teatralnym (m.in. Teatru Polskiego w Szczecinie, teatrów Ateneum, Komedia, Teatru Narodowego i Teatru Powszechnego w Warszawie, legendarnego STS-u i Kabaretu pod Egidą, założycielem i wieloletnim dyrektorem teatru Stara Prochownia w stolicy). Był znakomitym interpretatorem wierszy Mickiewicza, Norwida, Gałczyńskiego, Białoszewskiego i Różewicza. Dzielił się swoim umiłowaniem poezji w książkach poświęconych twórcom i sztuce recytacji: dość wspomnieć książki Siemiona: Lekcja czytania. Norwid (2001), Lekcja czytania. Mickiewicz (2003), Lekcja czytania. Gałczyński czyli metryka grecka i rzymska w niektórych wierszach poety (2003), Lekcja czytania. Różewicz (2006), Lekcja czytania. Białoszewski (2007), Lekcja czytania. Aleksander Wat (2008), Lekcja czytania. Mikołaj Rej (2008), Lekcja czytania. Juliusz Słowacki (2009), Fortepian Szopena (2010), Wiersze, które pomogły mi żyć (2010). Były też inne pomniejsze publikacje, jak np. Wieża malowana. Polska poezja ludowa czy Powiedz jak kochasz – wybór wierszy lirycznych. Dodać do tej listy koniecznie trzeba, że w latach 2004-2008 był profesorem w Wyższej Szkole Komunikowania i Mediów Społecznych w Warszawie, a w okresie 1971-1990 wykładowcą w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w stolicy. A jeśli do tego wszystkiego dodamy setki ról filmowych i teatralnych, to ten artysta we fraku i drewniakach, bo tak lubił się ubierać,  jawi się jak niepowtarzalne zjawisko.
Mają zatem co wspominać m.in. Kira Gałczyńska, Alina Janowska, Ernest Bryll, Zbigniew Jerzyna, Marian Konieczny, Andrzej Dąbkowski, Jan Pietrzak, Daniel Olbrychski, Anna Chodakowska, Maria Szyszkowska.
I jeszcze jedna biograficzna uwaga, którą sygnalizuje w Wieży malowanej Joanna Kasperska:
Mieliśmy zupełnie inne przekonania polityczne, także z racji korzeni – moi rodzice wszystko stracili w wyniku reformy rolnej i musieli opuścić ziemie ojców. Nigdy nikt z mojej rodziny nie był w partii, ale zawsze starałam się być obiektywna i nie oceniam ludzi po samych poglądach – a nie spotkałam nikogo, kto by powiedział mi, że Wojtek kogoś skrzywdził. Wręcz przeciwnie. Wiem, ze wielu osobom pomógł: w stanie wojennym ukrywał internowanych; w dużym stopniu ułatwił profesorowi Leszkowi Kołakowskiemu wyjazd z Polski, kiedy UB deptało mu po piętach. Zawsze znajdą się tacy, którzy będą mu wypominać z pogardą jego członkostwo w partii, ale mnie się wydaje, że ostracyzm części środowiska w stosunku do niego był niesprawiedliwy, innym wybaczono więcej.
Dom Siemiona, dwór w Petrykozach, otwarty był dla wszystkich, odbywały się w nim dziesiątki imprez, spotkań, wernisaży, biesiad. Został w żywej legendzie, tak, jak jego niezwykły gospodarz.

Wiza malowana. Wspomnienia o Wojciechu Siemionie, Zebrał i opracował Józef Pless, Państwowy Instytut Wydawniczy, ss. 302

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora