Emil Biela - Zakochany poeta

Zapomniana całkowicie poetka Jadwiga Łuszczewska (1834-1908) w swej Nocy świętojańskiej pisała: 
Gdziekolwiek żyją w zgodności bożej
Miłość z poezją tam są niebiosa. Doskonale wie o tej symbiozie autor erotyków zawartych w tomie Dotknąć nieba Włodzimierz Rutkowski. Jego białe, nagie wiersze dotykają otwartego dla wszystkich nieba miłości. Rutkowski jest zakochanym poetą, możemy mu tylko tego szczerego zakochania zazdrościć. Autor marzy, by dotykać nieba ludzkich uczuć i spełnia to marzenie. Młodzi mogą się uczyć na pamięć miłości, którą kreuje w swych wierszach:
Czarowny maj
słońcem malowany,
Z wiosną pod rękę
błogosławi zakochanym.
A ja
rwę bukiet bzu,
składam na żony ręce
i całuję, całuję aż
do utraty tchu
i niczego
nie trzeba mi więcej

(Czarowny maj)

Różewiczowska lapidarność i prostota tego wiersza świadczą o poetyckiej rzetelności i stawiają autora w gronie najlepszych twórców poezji miłosnej.
Niechby Włodzimierz Rutkowski nie był ostatnim poetą, który tak zwyczajnie i prosto kochał.
Rutkowski swoim pragnieniem tytułowym dotknąć nieba staje obok poety wszechczasów polskich, Jana Kochanowskiego, który wiedział w jakimś chyba jasnowidzeniu, że poezja jest wyniesieniem ponad świat, że dotyka nieba i dlatego pisał: Niezwykłym i nie leda piórem opatrzony polecę precz, poeta, ze dwojej złożony / Natury ani ja już przebywać na ziemi / Więcej będę.
Krakowski profesor i publicysta „Tygodnika Powszechnego” w nr 27 (3234) pisze znamienne  zdanie: Niesamowite, nieprawdaż? Jak by nie krajać ciasta polskiej poezji, trzeba zaczynać od środka z lukrowanym napisem „Miłosz” i dopiero potem ciąć wedle innych projektów, tradycji, języków. Jest właśnie tak: Miłosz i Przyboś, Miłosz i Wat, Miłosz i Szymborska, Miłosz i Białoszewski, Miłosz i Herbert, Miłosz i Różewicz...
Przytnijmy według potrzebnej nam miary: Miłosz i Rutkowski. I co mamy? Są punkty zbieżne, bo w poezji Miłosza jest wiele erotyzmu. Noblista wiele mówi o uczuciach zmysłowych, bujnych, dionizyjskich, ale jakby daremnych, niespełnionych. U Rutkowskiego jest realna nadzieja dotknięcia nieba miłości i tą nadzieją obdarza czytelnika. Swedenborg twierdził, że prawdziwe małżeństwo jest rajem na ziemi. Rutkowski trochę modyfikuje tę myśl filozofa szwedzkiego i sprowadza ją do prostych relacji: kobieta-mężczyzna. Źle być samotnym:
Najgorsze są powroty
te ze snu
dłonie szukają
myśli błądzą
Ciebie nie ma
ani tam
ani tu

(Singiel)

Włodzimierz Rutkowski: Dotknąć nieba,  Bałucki Ośrodek Kultury Rondo, Łódź 2010, ss. 20     


Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora