Rafał Jaworski Cyprian Kamil Norwid usiłuje napisać wiersz na konkurs im. Cypriana Kamila Norwida

Myszka komputera ślizga się po bruku biurka

a klawisze – przed burzą jaskółki –  do przodu

„po trzy… po trzy…"

Och, niegdysiejsze pióra…

 

Konfederatkę na prawo skrzywioną

ściąga…  dość wstydliwie. Słowa „ojczyzna" nie uchodzi

wystukać w Wordzie bukwą zbyt dużą.

 

Ze sto lat i  pięćdziesiąt wstecz jeszcze

pierwszym wierszem zapłonął.

A teraz…  d o p e ł n i e n i e… –  t o może milczenie

–   –  –  być ma jego dziedzicem..

Bo  d o p e ł n i ć – to tylko gadać… prze–

gadać. Gdzie tu szranki dla umysłów

na twórczy współudział?

 

Późny wnuk miał rozumieć...

Więc czy styl uwspółcześnić

potraktować go strofą z Różewicza wziętą

czy wczytać się w Barthes´a struktury?

 

Zaczyna…

 

–   –    –     –  chyba jednak m i l c z e n i e,

choć takie zwą tylko

niemotą –  –    więc jednak

 

milczenie

 

Jego dziś społeczną cnotą?

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora