Jerzy Utkin - autoportret z hieną

Spis treści

 

hiena hańbić się nie da wysiłkiem i pracą

w końcu przecież nie za to władcy hienie płacą

 

aby sama w mozole za dwóch harowała

i tak to jej przypadnie uznanie i chwała

 

 

hiena zhańbi na wieki całą swą rodzinę

gdy dojrzy w tym najmniejszą choćby własną winę

 

hiena sztuczką hultajską skradnie ile zdoła

tym którzy bez szemrania gną się w pocie czoła

 

obserwuje każdego spod przymkniętych powiek

to co zdoła wymyślić pierwszy lepszy człowiek

 

zaraz sobie przypisze i pogna do pana

łasząc się przymilając od samego rana

 

a chociaż na każdego kły skrwawione szczerzy

nikt nie śmie na nią warknąć nikt nie śmie uderzyć

 

każdy dumny nad wyraz bo zgadza się z panem

pan kocha nade wszystko bestie tresowane

 

 


autoportret z manekinem

 

z kąta w kąt przestawiany zero własnej woli

pomiatać sobą zawsze każdemu pozwoli

 

woskowa twarz i dusza tylko szata zdobi

tego który na rozkaz bez szemrania zrobi

 

wszystko byle uniknąć gniewu swego władcy

wystarczy skinąć ręką a głowę na tacy

 

bliskiego przyjaciela poda swemu panu

aby się przypodobać wśród czarnych baranów

 

jedną białą owieczkę stara się udawać

by zasłużyć na rąk ruch które biją brawa

 

zamiast bić go po pysku blednie z przerażenia

i czym prędzej ukrywa namiastkę sumienia

 

które strasznie mu ciąży u szyi kamieniem

precz odrzucić by chciał je by żadne zwątpienie

 

nie zalęgło się w duszy która jak pergamin

zbryzgany krwią zdradzonych wciąż podąża za nim

 

 

Również tego autora