• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Anna Błachucka - Pod rękę z wrażliwością

    W 2008 roku w lubelskim wydawnictwie Polihymia ukazał się tomik poetycki ANNY NOGAJ zatytułowany Szeptem za Tobą. Okładkę projektowała Maria Orkiszewska. Trzeba na początku zaznaczyć, że tomik otrzymał I nagrodę na Najlepszą książkę młodego autora w XVII Konkursie Literackim Lubelskiego Oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Trafny tytuł zbiorku wprowadza nas w atmosferę pokory względem zastanych myśli wielkich twórców literatury, względem ludzi wielkiego serca i poświęcenia, względem mądrości biblii i wiary.
    Młoda, kielecka poetka proponuje wędrówkę po współczesnych szlakach młodego pokolenia nawiązując do myśli twórców literatury i kultury. Rozmawia ze Św. Augustynem, Janem Pawłem II, Mickiewiczem, Prusem, Kapuścińskim... Czytając jej wiersze ma się wrażenie płynięcia poetycką łodzią, która ma za zadanie ogarnąć świat. Poezja poetki zakorzeniona w kulturze zna wartość przeszłości, długiego jej trwania podtrzymywanego świeżą myślą. Na tej łodzi mamy się czym pożywić – wspomnienie, czułość, wzruszenie, powaga i uwaga podawana jest bardzo elegancko. Wiersze swoją harmonią i rytmem kołyszą wyobraźnię. Klimat wrażeń wykwintny. Przyjemnie w takich warunkach starać się zrozumieć świat, obserwować go, by później czytając – wespół uczestniczyć. Nie ma tu moralizowania, oceniania ani rozliczania. Lekkie sugestie autorki dotyczą zastanowień nad czasem i drogą, przestrzegają przed pychą i zadufaniem.
    Poezja Anny Nogaj ukazuje wiele światów, na różnych poziomach . Warto zauważyć na tej drodze bezpieczne śluzy wyważonych sądów, ciekawych metafor, rytmicznej frazy.
    Taktowna rozmowa z autorytetami zaciekawia pięknym stylem i klasą. Wersy wierszy goszczą w leśmianowskim chruśniaku, w sonetowym zachwycie Krymem Mickiewicza, w norwidowskich bólach, na drogach i ścieżkach Dąbrowskiej , wszędzie czując się bardzo dobrze. W wierszach Ani wieki się zbliżyły do siebie, szczęśliwie skrzyżowały dróżki, ludzie znaleźli się akurat tu, gdzie trzeba z ogromnym potencjałem wrażliwości, wiary, powołania... Jest taka pustynia
    Gdzie rośnie wyjątkowy kwiat

    Księża z parafii Chrystusa Króla w Kielcach wiedzą, czują jak postąpić, aby słowa nie ginęły wraz z echem. Ciągle na warcie – strzegą niestrudzenie dobra i czystości. Powiało bezpieczeństwem, tym dla duszy, ale także dla ciała. Czujemy potrzebę zbliżenia się wszystkimi zmysłami ku sztuce. Pragniemy szukać Absolutu, mało pragniemy zanurzamy się w przestrzeń Wszechobecności. To wszystko czynimy w atmosferze pokory i uwielbienia Boga.
    Poetka zastaje ludzi w czasie tworzenia, zamyślenia i zagubienia. Szansa dla marnotrawnego syna jest wieczna, tak jak nieskończone jest przebaczenie. Dom świeci blaskiem widocznym dla każdego dziecka, tam czeka chleb i mądra ciepłem rodzicielska dłoń. Wiersze emanują wielką chęcią współuczestniczenia w dziejbie tego świata. Świadomość paralelności obecnych dążeń człowieka z dążeniami przodków jest bardzo w wierszach widoczna. Przeurocze krajobrazy Krymu poruszyły wrażliwość Mickiewicza, autorki zbiorku i czytelnika. Każdy na miarę swojego istnienia postrzega piękno, ulega jego fascynacji i każdy na miarę swoich umiejętności dokumentuje wrażenia. Jedni dla oczu, inni dla uszu, a wszyscy w sumie karmią myśl chętną jak zawsze wzlatywać, fruwać,
    przekraczać...
    Spotkanie z człowiekiem jest dla poetki okazją do obdarowywania się uczuciami. Granicą takiego spotkania biegnie uczucie, czytamy w wierszu Kiedy przychodzi człowiek Bardzo łatwo dostrzegamy w wierszach pytania o człowiecze przeznaczenie. Człowiek targany przeciwnościami musi kiedyś dokonać wyboru i na swój koszt wybrać i połączyć odległe z przyszłym, dalekie z bliskim, nieosiągalne z rzeczywistością. Musi poskramiać w sobie dzikość na rzecz humanitaryzmu, musi być świadom odpowiedzialności, która jest nieodzownym składnikiem wolności. W wierszu Sen nocy letniej czytamy:
    Trzeba wciąż zanurzać się w bólu monosylab
    Rzucanych wzajemnie pod nogi

    Trzeba mieć odwagę patrzeć na tętniący życiem kosmos i odkrywać związek rzeczy, kultur, świętości i wziąć z tego żywiołu jedną maleńką drobinę, aby znaleźć na niej ukojenie, a może nawet spełnienie?
    Zbiorek pełen jest podziękowań dla twórczej myśli poprzednich pokoleń i dla mądrej, nieogarnionej miłości bliźniego. Warto sięgnąć po tomik Anny Nogaj, aby zauważyć fakt, że swoją wrażliwość można tak ciekawie usytuować, aby nie ranić, nie krzyczeć, nie wyrokować a prowokować przodem idących do obejrzenia się do tyłu, do zauważenia tych obok. Różnorodne formy wiersza dowodzą, ze istotę jego trzeba karmić uczuciem, poić ciekawością, odziewać mądrością pokoleń. Ładne i klarowne jest przesłanie tego zbiorku.