Emil Biela - Arcydzieło...?

Podczas długiej lektury (ponad 1000 stron) książki Jonathana Littela Łaskawe nie mogłem pozbyć się porównania tego utworu z epopeją Lwa Tołstoja Wojna i pokój, a Tołstojowski dramat Żywy trup kojarzył mi się z głównym bohaterem Littela.
Wiedza historyczno-literacka każe przywoływać dokonania artystyczne Lwa Tosłstoja, co ma źródło w entuzjastycznych opiniach, które a propos powieści Łaskawe (nie rozumiem tytułu książki...) pojawiły się w prasie zachodniej. Oto kilka ocen:
Kiedy tylko bierzemy tę książkę do rąk, reszta świata przestaje istnieć. Liczy się jedynie te kilkaset stron przed nami. (Eric Meuhoff „Madame Figaro"), Ta powieść jest zarówno skandaliczna, jak i warta lektury. (M. Mőninger, „Die Zeit"), Diabelsko – używam tego słowa świadomie i celowo – zręczna i inteligentna powieść... żadne streszczenie nie odda jej sprawiedliwie. (A. Broockner „The Spectator"), Arcydzieło ( J. Semprun „Allegmeine Zeitung").
Czytelnik musi osobiście przekonać się czy Łaskawe to monumentalne dzieło w duchu powieści Tołstoja, Dostojewskiego i Manna czy też, jak twierdzą niektórzy krytycy pornografia zbrodni, brutalna i perwersyjna prowokacja Jonathana Littela? A kimże jest autor? Urodził się w 1967 r. w Nowym Jorku. Obecnie mieszka w Barcelonie. Łaskawe, pierwsze swoje literackie dzieło, napisał w języku francuskim.
Bohaterem swej powieści uczynił Maksa Aue, wysokiej rangi oficera SS, odznaczonego Żelaznym Krzyżem I klasy. Aue jest doktorem prawa, o bardzo skomplikowanym życiu wewnętrznym, homoseksualistą, a jednocześnie kochającym do szaleństwa własną siostrę (kazirodztwo). Obłąkańcze, obsceniczne wizje i spełnienia mogą wielu czytelników zdegustować i zniechęcić do lektury. Akcja powieści toczy się w Kijowie, Stalingradzie, Budapeszcie, a przede wszystkim w Berlinie w dniach totalnej klęski Hitlera. Ale zanim to nastąpiło, Max Aue był bardzo aktywnie działał w niemieckiej grupie operacyjnej Einsatzgruppen działającej na Ukrainie. Grupy operacyjne działające na zapleczu frontu wschodniego liczyły ok. 3 tysiące osób. Ich celem była fizyczna likwidacja sowieckich działaczy komunistycznych, oficerów politycznych Armii Czerwonej oraz Żydów. Szacuje się, że członkowie grup operacyjnych doprowadzili do wymordowania ok. 1,5 miliona osób. Dokumentalne opisy eksterminacji przerażają! Ale tak wyglądała gehenna wojenna realizowana przez nazistów spod znaku zbrodniczej swastyki.
Anatomia faszyzmu, które mamy w Łaskawe szczególnie obnażyła się w stalingradzkich walkach. Byłem w 1967 r. w Wołgogradzie. Zdawało się, że słychać jeszcze echa wojenne, a miasto nie mogło się otrząsnąć z nie tak dawnych przeżyć. Pamiętam, że zwrócono mi uwagę na niestosowność mojego ubioru, gdy wyszedłem z hotelu w krótkich spodenkach. Tak nie można było chodzić – mimo upału – po tym mieście. Oto jedna ze scen zanotowana przez Littela:
A gdy ogień gasł, dostrzegałem rzeczy zdumiewające, niesłychane. Na lekko spadzistej ulicy, pełnej zniszczonych samochodów i ciężarówek, zauważyłem człowieka na chodniku, opartego jedną ręką o latarnię. Był to żołnierz, brudny, źle ogolony, odziany w łachmany powiązane sznurkami, podpięte agrafkami, z prawą nogą uciętą pod kolanem, świeżą i otwartą raną, z której płynęły strumienie krwi. Trzymał puszkę po konserwie albo cynowy kubek tuż pod kikutem i próbował zebrać doń krew, którą spijał szybko, żeby jej jak najmniej stracić. Jego gesty były metodyczne, precyzyjne, aż strach chwytał mnie za gardło. (ss. 424)
Przeżycia wojenne nieco zmieniły psychikę Auego. Czyni pewne starania, aby złagodzić więźniom oświęcimskim ewakuacyjną mordęgę, a w finale powieści morduje swojego przyjaciela, który ocalił mu życie. Zdeformowana przez faszyzm psychika nie mogła się trwale zmienić.

Jonathan Littel: Łaskawe, Wydawnictwo Literackie, przeł. M. Kamińska-Maurugeon, Kraków 2008, ss. 1039                                                                                      


Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora