Jarosław Grzeszczak - Poranek

szósta rano

przez okno w łazience
jedyny o tej porze   
antytelewizyjny
kanał łączności ze światem
słyszę wiosenny śpiew ptaków



z ust wypłukuję
kolorowe sny

śpij jeszcze kochanie
myślę o tobie
choć mogę cię widzieć
dzisiaj przed nami
na pewno nie wszystko
co może się zdarzyć

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora