Wojciech Kawiński - Znikliwa fotogeniczność

1.

Ciepłolubny okres. Bez słońca.
Gesty wystygły. Słowa się zgubiły.
Jeszcze mamy siebie. Między kratami
godzin, chude nasze cienie.

Tobie za mało istnieć. Mnie wierzyć
że nigdy. Pod powiekami znikliwe
obrazki bez dat. Każde zmęczenie
swoje serce słyszy.

Kiedyś ojcowizny wciąż było za mało.
Dzisiaj miejsce obecności
poszerza odległość.

Wierny pies w pamięci tkwi. Wielo-
imienny. Kamień kosmosu
wyraża swą nieobecnością miliardo-
krotne cząsteczki. Sumę nie-
-wyobrażalną anonimowych pokoleń.

2.

Z powtórzeń składa się przeszłość
przyszłości. I teraśniejszośó nad-
teraźniejszości.

Wata obłoków. Lód asteroidalny. Błoto
zapomnianych dróg. Konwulsje prądów
morskich i powietrznych. Bez-
wietrzność przypadków. Upadek
kontynentów. Miłość nieludzka
rzeczy, przedmiotów, przymiotów; pól
magnetycznych, niebieskich kolorów,
śmiertelnych oddaleń

3.

Powolne odgadywanie liter na--
powietrznych. Z ruchu warg bezwietrznych
czyli wiecznie żywych. Ojcowska pamięć za-
-kopana w ziemi; Jakby to była szkatułka
cenności pełne. Senności zupełna.
Wers ekstremalny z łusek doczesności. Do-
-pisek. Albo spisek wnuka.


Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora