Edmund Pietryk - Omamy - Procesja

Spis treści

 

Procesja

Gdy idziesz powoli w śmiertelnej procesji
a Bóg mówi – nie mam skrawka nieba dla ciebie –
możesz być jeszcze odźwiernym snów
I tak maszerują wśród baśniowych wzorów
zastępy sierocych głodnych znanych ci upiorów
Dzień chce się jawić jako twój obrońca
a ceną za obronę jest ten skrawek słońca
I to są boże znaki – igraszki z naturą
gdy los cię obdarzy bezdeszczową chmurą
Dlatego szukaj wsparcia ostatniej pomocy
nawet w zasiekach bezsennej nocy
Pisał poeta że piękno świata jaśnieje w szpitalach
gdy złoty pył cię dławi oddychać nie pozwala
A Bóg mówi – ostatnie sekundy to ja ci pozłocę
noc zamienię w dzień a dzień w noce
Na ostatnią wieczerzę spraszasz godnych gości
by razem pokonać drogę z blasku do ciemności
Pośród tych jałowych i wyschłych ogrodów
wpełzasz w krainę wiecznych jak śmierć lodów

Również tego autora