Natalia Pałczyńska - Sara

pod skórą pęcznieje we mnie kobieta

para ud rozkołysanych latem

i brzuch

pachnący pestką

 

 

tymczasem co mi po ramionach otwartych

na oścież

po co mi piersi zamknięte na siedem pieczęci

 

zazdroszczę drzewom

pochylonym rozpustnie pod ciężarem owoców

kananejkom o biodrach soczystych jak dojrzałe figi

i dłoniach splecionych w gniazda

 

a przecież miałam być żyzną rolą

która przynosi plon obfity

 

a przecież zasiano we mnie

obietnicę

 

(6.07.2011)

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież