Józef Jacek Rojek - Środek świata

Nie tak dawno pisałem w „Akancie" (nr 9/2010) o 25-leciu Grupy Literackiej „Barcja" z Bartoszyc, jako o najstarszej w Polsce  tego typu  formacji literackiej, a już mamy nowy jej Zeszyt Literacki nr 4 – grudzień 2010 pod redakcją Jerzego Sałaty*). W zeszycie zaś  zamieszczono utwory dziewięciu laureatów  Konkursu Poetyckiego im. Leonarda Turkowskiego 2010  oraz wiersze członków „Barcji", jako ich  swoistą antologię, ponadto kronikę „Barcji" i prezentację obrazów z Pracowni Plastycznej Bartoszyckiego Domu Kultury, a wszystko dzięki  mecenatowi Burmistrza Miasta Bartoszyce  Krzysztofa  Nałęcza.
Ten fenomen literacki „Barcji" i jej członków z miasta przygranicznego z Rosyjskim Obwodem Kaliningradzkim [gdzie, nota bene,  niedawno odbyło się w Kaliningradzie spotkanie ministrów spraw zagranicznych Rosji, Polski i Niemiec, co  świadczyć ma o dość ciekawych i dobrosąsiedzkich stosunkach nie tylko  kulturalnych],  ma również świadczyć o tym, że  nasi twórcy z Bartoszyc nie mają się czego wstydzić pod względem artystycznym swych utworów na tle literackiej mapy  Polski, nawet kiedy:
„Czarne i  białe
przelewa się we mnie
raz tyle świętości
to znowu dna  sięgam
i tak miesza się,
walczy
targuje
powraca
- tyle sprzeczności.
Mimo to
idę drogą
która wyznacza mi wiara"
- jak pisze Jan Bachar, jeden z kilkunastu członków  tej grupy.  A jeżeli w tym Zeszycie debiutująca  Magdalena Odyniec zapewnia w bezpretensjonalnym liryku, iż:
„Dla Ciebie stanę się kwiatem, w którego kielichu
znajdziesz schronienie.
Dla Ciebie stanę się morzem, w którego falach
zatopisz swe smutki.
Dla Ciebie stanę się ziemią, na której
będziesz żył.
Dla Ciebie stanę się aniołem, w którego ramionach
zapomnisz o bólu, cierpieniu, strachu…
Dla Ciebie stanę się sercem, w którym
zamieszkasz".
- jak najbardziej  powinno się jej uwierzyć w szczerość ujętego motywu, jak i w   artystyczny wyraz poetycki, a to przecież się liczy najbardziej w każdej  twórczości, prawda? Zaś o pozostałych członkach grupy oraz  ich osiągnięciach literackich, odsyłam do „Akantu" nr 9/2010 roku.
Nie mniej zaciekawia następna pozycja książkowa opublikowana przez Miejską Bibliotekę Publiczną jako  Bartoszyckie metamorfozy *), jaką otrzymałem  25 maja br. w dniu przyznania Wawrzynu Literackiego Warmii i Mazur '2010 dla Mariusza Sienkiewicza  za powieść Miasto szklanych słoni, a Laur  Czytelników  dla książki Artura Nichthausera Znalezione w biurku, którą zrecenzowałem onegdaj w „Akancie" nr 6/2011.
Bartoszyckie metamorfozy to zbiór wierszy i opowieści o Bartoszycach, jakie napisano na przestrzeni lat, co niejako przypominają – jak pisze Tadeusz Matulewicz w słowie wstępnym – „opiewanego w wierszach Wilna i sławionej w  pieśniach Warszawy, zachowując oczywiste proporcje".  Niebywałe, prawda? Ot, miasto powiatowe pogranicza z rosyjskim Obwodem Kaliningradzkim, a tu mamy piewców niebylejakich, zdolnych, obytych literacko, którzy od lat piszą peany na cześć swego miejsca zamieszkania; no i mniemają nie na żarty,  że tu, w Bartoszycach, jest środek świata! Literacki środek świata, naprawdę:
„Środka świata
nie trzeba daleko szukać
jest tu
w Bartoszycach
na Placu Zjednoczenia
w Domu Kultury
na moście Kopciucha
w lasku tepedowskim –
środek świata
to Ty
układający bruk
on
budujący dom –
środka świata
nie trzeba daleko szukać
masz go tu
na mapie własnego życia
Trzydziestolecia"
- o czym przypomina z prostotą i artystyczną pewnością Jerzy Sałata w wierszu poświęconym Leonardowi Turkowskiemu (1914-1985), onegdajszemu nauczycielowi  Liceum Pedagogicznego w Bartoszycach i byłemu olsztyńskiemu prezesowi ZLP.
Podobnie mniemają inni autorzy, godni wymienienia z racji rozstrzygniętego  konkursu na wiersz o Bartoszycach, czyli: Jan Bachar, Krzysztof Bielski, Barbara Imianowska, Wiesław Mańko, Kamil Kijowski oraz Arkadiusz Monkiewicz. Nadto zamieszczono autorów, którzy drzewiej również pisali o Mieście, tacy jak: Teresa Bratek, Ewa Bucała, Barbara Imianowska, Zygmunt Kornowski, Maria Marczak, Romuald Moszoro, Jerzy  Sałata, Aleksander Trzciński oraz  Halina Uglik, których twórczość, w wyborze tematycznym,  ujęto w  niniejszym almanachu.  Ba, do tego mogę dać „słowo harcerza", iż owe wiersze zamieszczone w tym  almanachu są naprawdę pisane nie tylko  sercem, ale i z artystyczną werwą, jak przystało na Bartoszyckie metamorfozy – fenomenalnego miasta powiatowego w Polsce, tak samo odległego od Kaliningradu  jak od Olsztyna; stąd chyba niedługo objętego „wolnym, przygranicznym  przepływem obywateli", jak zapowiedzieli  niedawno ministrowie spraw zagranicznych Polski, Niemiec i Rosji obradując w Kaliningradzie.
Ponadto, jak na almanach o Mieście przystało, znajdziemy w niej piękną baśń o bartoszyckich „Bartkach" „Skamieniała dziewica"  Zygmunta Kornowskiego (1920-1987), drukarza z zawodu a historyka z zamilowania oraz jego  szkice o mieście i okolicy, oraz Krzysztofa Bujnowskiego „Opowieści  o dawnych Bartoszycach". No i dodatkowo, bardzo cenny w wyborze, obszerny zbiór reprodukcji  fotografii  dawnego Bartenstein Ostpr., czyli do 1945 roku  Prus Wschodnich oraz współczesnego Miasta:
„Gdzie Warmia z Mazurami
Na spotkanie przyszła,
Gdzie Łyna tak dorodna
Jak młodzieńcza Wisła" (…)
- o czym przypomina Teresa Bratek, poetka i baśniopisarka, b. nauczycielka, urodzona warszawianka ale mieszkanka Bartoszyc i absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego; a z podobnymi, z nie mniej poplątanymi  życiorysami, drukują tu  autorzy wyżej wymienieni…
Tak, tak – Ziemie Odzyskane pomieściły po II wojnie światowej naprawdę dużo osób z niebanalnymi życiorysami, temperamentami twórczymi czy nie mniej  zwichronowanymi   osobowościami jako takimi, o czym można się przekonać, jeżeli sięgniemy po takie oto pozycje książkowe o Bartoszycach: omawiane tu Bartoszyckie metamorfozy (2011); 40 lata zakończenia działalności Liceum Pedagogicznego Nr 1 w Bartoszycach 1970-2010 (2010); Teresy Bratek Siedem bartoszyckich legend (2009); Leonarda Turkowskiego Księga Warmii i Mazur (1983); Wiadomości Bartoszyckie. Wydanie Jubileuszowe dla upamiętnienia 650-lecia miasta Bartoszyc (1982); Bartoszyce. Z dziejów miasta i powiatu (1969) oraz w  kilkudziesięciu publikacjach Grupy Literackiej „Barcja" z lat 1985 – 2010. Zaś o Bartenstein Ospr. można dowiedzieć się z przetłumaczonego filologicznie na język polski przez Henryka Sznytkę monografii Maxa Heina Historia miasta Bartoszyce 1332-1932 (2001) – onegdajszego Dyrektora Archiwum Państwowego w Królewcu. Sporo tego, prawda? Zatem na tym poprzestajmy, jako że „fenomen twórczy" miasta i o mieście nadal trwać będzie, co poświadcza  niżej podpisany, który  ongiś w nim mieszkał,  z przerwami na wakacje, blisko 22 lata.
--------
*Zeszyt Literacki nr 4.  Bartoszycka Grupa Literacka „Barcja" pod red. Jerzego Sałaty. Bartoszycki Dom Kultury i Urząd Miasta Bartoszyce,  grudzień 2010; oraz Bartoszyckie metamorfozy  pod red. Jolanty Dowejko. Miejska Biblioteka Publiczna, Bartoszyce 2011.