Piotr Bednarski - Wieczność

Patrzę na ciebie młoda dziewczyno
I czuję głęboki żal że taka uroda
Zniknie bez echa Jestem poetą dlatego
Klękam przed tobą aby ponieść w siną dal

Wplotę twoje subtelności i głębie
W słowa frazy w metafory lirycznego wiersza
Poezja drwi z czasu
Rzuca wezwanie przemianie

Zapoznam cię z Safoną Hiparchią Nefreteti
Śpiewajcie i tańczcie
Usta same znajdą swój smak
Będziesz ty będę ja będą dzieci