Janusz Michał Doyniak - Na północ od Edenu

dostrzegłem śnieniem twoje oczy Ingebor
przez miarą śniegu szaleństwa jak Celan
brzmiała muzyka
kartek Sekwana gnała myśli



to nie Glaymore
zwykły psychiatryk
przytułek dla artystów
błądzącej duszy

można na torach
można ruszyć
okrągłą bryłą świata
zamilknąć bólem
co krok to zdrada

czyja - -

rana
wciąż dymi