Anna Piliszewska - Drzewa

Tam, gdzie pieni się kuflach bursztyn i butelkowa
zieleń koszul turystek z opalonym biustem - bryza
i ślad wciśniętej szpilki w gładź betonu.


Pod parasolem - cienie. I liście nad głową.
I ważki srebroskrzydłe w wieczności trzepotów-
żadna z nich nie wyfrunie z materii kreponu.


Markizy furkotają. Gejzery trajkotu.
Tu kiedyś szumiał buk - śpiewa grajek przygodny.
I nocą śnią się drzewa w siwych kleksach księżyca.


Z tła wychodzą konary słuchać tętna ziemi.
Gładź betonu się wzdyma nad linią
korzeni...

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież