Stanisław Chyczyński - Niebawem - BYŁEM POMYŁKĄ (pory życia)

Spis treści



BYŁEM  POMYŁKĄ (pory życia)

(1)
Skoro żyłem w mieście małym,
Wszystkie wróble tam ćwierkały,
Że będę malarzem.
Że odmęty nocy dżdżystych
Zmieni chuda dłoń artysty
W to, o czym zamarzę.

(2)
Kiedyś latem w Lanckoronie
Nie zostałem czarnym koniem
Na ważnych występach.
Uświadomił mnie ktoś z młodych,
Że dokładność wyszła z mody,
Ba, że jest wyklęta!

(3)
Połamałem swoje pędzle
I w konkury wszedłem z Wenclem –
O, jakże naiwny!
Co mnie zwiodło? Żaden poklask.
Nie pomogła Matka Boska
Ani ktoś z rodziny.

(4)
Parę razy (przez drut) z Bryllem
Rozmawiałem. Ot, i tyle
Uszczknąłem z wielkości.
Dzisiaj walę z grubej rury:
Lepiej nie być, niż być którymś
Z knechtów i się złościć…

(2 czerwca 2010 r.)




Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora