Tadeusz Stirmer Izba pomocy wieczornej szpitala Serca Jezusowego

dotknięty skrzydłem kruka
leżał sam
w półmroku izby przyjęć

pośród szmat pościeli
widać było stopę
z czarnymi pazurami

łapał życie z maski;
osuwało się w dół
w dół aż utknęło w jamie ust

ściskał krawędź powietrza
jak liść sałaty - stary żółw
przewrócony na grzbiet

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież