Mirosław Puszczykowski Powroty

Coraz częściej wracam do młodości,
do gry w trasę i w murek, rzucania do
dołków, gry w nożyk. Do zbierania znaczków
i oznak na szpilkach, do pierwszych czułych
słówek i gestów, pierwszych randek i przytuleń.

Coraz częściej wracam na wieś, do żniwowania
śmigłówką, stawiania sztyg i stogów, młócki
w stodole lub na polu, świniobicia przed świętami.
Do szukania zajączka na Wielkanoc,
wieszania lizaków na choince.

Wciąż tam jestem, tylko wyszedłem na chwilę.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież