Roman Sidorkiewicz - Przyjaciel

Mówił Mistrz:
- i szepnął przysłowie niedźwiedzie
Prawdziwego przyjaciela poznaje się w biedzie
Tak, tak to już dwieście lat minęło
A widać, że nic nie przeminęło
Straciłeś wpływy, wypadłeś z obiegu
Szukaj przyjaciela, lecz nie pierwszego z brzegu
Nie takiego co wierzy w idee
Lecz takiego co może i znaczy wiele
Najlepiej jak na pięknej posadzie siedzi
Państwowej oczywiście i stamtąd spogląda na tłum gawiedzi
Tej lichej, biednej, co każdej pracy się ima
Byle by przeżyć, byle oddychać, byle przetrzymać
A ów przyjaciel ma tłum doradców, pięciu zastępców, kilku rzeczników
I całą chmarę, różnej maści popleczników
Jest bardzo hojny, nie szczędzi pieniędzy
I za nie swoje fundusze, wyciągnie cię z nędzy
Ruszaj do niego, pokłoń się nisko
Patrz prosto w oczy, bądź jego blisko
Nie rozrabiaj, nie poskakuj
Siedź cichutko i przytakuj
I widzisz bracie, masz co się marzy
Zostałeś zastępcą do spraw kajakarzy

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora