Zbigniew Mańkowski - WRĘGI

Wręgi – elementy szkieletu statku; dziś ślad dawnego istnienia; a ślad nie jest zwykłym znakiem – jak pisze Lévinas – bo staje się „rzeczywistą niewymazywalnością bycia, całą jego władzą nad każdą negatywnością, jego bezmiarem niezdolnym zamknąć się w sobie i w pewien sposób za wielkim na milczenie, wewnętrzność, na siebie…i wiąże się z tym, co absolutnie inne."

Wręgi nie są – jak by się chciało powiedzieć – symbolem ludzko-nieludzkiego świata, a raczej symptomem, czyli „innym symbolem", „jakby-symbolem" czegoś z głębi, z niewypowiedzenia; są czymś stałym i płynnym, dosłownym i przenośnym; domagają się od świadka/ odbiorcy uruchomienia wyobraźni – pracy i wysiłku wyobraźni.

Wręgi wydobyte z głębin, leżące gdzieś w przestrzeni, nie tylko ją naznaczają, powodując, że jest ona jakaś, konkretna, historyczna, ludzka, że nabiera ona charakteru/ tożsamości; one uczestniczą także w naszym poszukiwaniu sensu, także sensu sztuki – bo mogą wzbogacić jej pojmowanie jako kolejny artefakt – także celu życia, „życio-tworzenia" – wszak żyjąc, tworzymy! Ale, kiedy czujemy przestrzeń – to znaczy czujemy jej gęstość, ciężar, głębię, ducha, jak robi to Marek Pankanin – wówczas czujemy więcej, współodczuwamy z nią; zarazem czując się za nią odpowiedzialni, chcemy od-powiedzieć na jej wezwanie, na jej wewnętrzny głos, współżyjemy z nią, niczego do niej nie dodając – wystarczy być z głębią przestrzeni w jej kształcie – to już jest twórczość, kształtowanie, współtworzenie istnienia; wydobywanie bogactwa, ale i wyraźne pomnażanie go.

Oswajanie elementów świata polega na tym, że człowiek uznaje coś za swoje! Tak samo jest z Wręgami. Zostały uznane przez Marka Pankanina za swoje – najpierw dostrzegł je i przyjął, jako Coś Swojego! Po prostu Wręgi! Ale Coś Więcej! Zjawiają się one na przedłużeniu 18 południka – na drodze poszukiwań Marka; najpierw były ślady w przestrzeni Pomorza; Wręgi sprawiają, że widać Morze, że daje się zobaczyć kolejny obszar naszej kultury; kultury związanej z historia przyjaźni, ale i trudnego bratania się tutejszego człowieka z morzem – z Bałtykiem.

Z tego też względu Wręgi są czymś więcej – Silnym Śladem obecności w głąb Istnienia („bale na dnie statków"); są zewnętrzem, które coś sugeruje, ukrywa; konstruktem/ pomysłem odwołującym się do myśli, pragnień, emocji, lęków, odwagi, ale przede wszystkim siły i walki z naturą; są także zarazem wewnętrzem, jak chce twórca – można wejść do ich środka, poczuć naturę głębi; odczuć radość zewu/ wołania wewnętrza właśnie – nie tylko historycznych głębin, ale naszych tu i teraz stających się wewnętrznych światów; są do-świadczaniem świata – ciemności i światła.

Bo Wręgi to muzyka wnętrza – koliste ramiona czasu (odwołuję się do ich widzialnej formy, do tego, co się narzuca wzrokowi) – stale się stającej muzyki istnienia – życia – trwania – ale co najważniejsze – twórczości – „życio-tworzenia"!

Wręgi zostaną przeniesione na wydmę na plażą przy Białogorze i stanowić będą –obok Nowego Smolna i Kościerzyny- kolejny trwały punkt na linii 18 południka.