Emil Biela Droga krzyżowa rodziny prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego

Prezydentowa Karolina Kaczorowska urodziła się 26 września 1930 r. w rodzinie Franciszka Mariampolskiego, żołnierza Legionów Piłsudskiego. Wzorowo gospodarował na dwunastu hektarach ziemi, położonej nad rzeką Bystrzycą, przy samych rogatkach Stanisławowa. Wybudował dom. Wybuch drugiej wojny światowej zniweczył normalne życie na wschodnich Kresach Rzeczypospolitej. Zostały z niego tylko strzępy. Rodzina Mariampolskich została zesłana na Syberię. Rozpoczęła się autentyczna droga krzyżowa zesłańców. Głód, zimno, śmierć setek ludzi zamkniętych w bydlęcych wagonach to była codzienność katorgi. Jej przejmujący i tragiczny obraz mamy w książce IWONY WALENTYNOWICZ pt. Prezydentowa Karolina Kaczorowska. I jakby tego było mało, los postawił jeszcze jedno tragiczne wydarzenie w rodzinie Mariampolskich. W katastrofie smoleńskiej ginie ostatni Prezydent Rzeczypospolitej na Uchodźstwie – Ryszard Kaczorowski. Nawet po śmierci nie zaznaje spokoju. Jego trumna złożona w Warszawie, w Świątyni Opatrzności Bożej, była ekshumowana. Pani Karolina Kaczorowska znowu ociera łzy... Cena polskiej miłości Ojczyzny jest ciągle wysoka, najwyższa na świecie!
    Rzadko mi się zdarza czytać dwukrotnie jakąś książkę. Tę właśnie tak czytałem. Z trudem powstrzymywałem płacz. Nie można spokojnie odejść od tak wstrząsających lektur, nie można odejść, pokazując wypielęgnowane w dobrobycie plecy obojętności. Nie wolno zapomnieć o krzyżowym losie rodziny Mariampolskich, który wystawił ich na trudną próbę przetrwania. Często w samotności, brutalnie rozdzieleni, rozpaczliwie walczyli o życie, doznając głodu i chorób. Dzięki ogromnej duchowej sile nie utracili człowieczeństwa na syberyjskich bezkresach. Niesłabnąca miłość do dalekiej Polski wyniosła ich z nieludzkiej ziemi.      
    We wrześniu 1939 r. Polska zawiodła się na swoich sojusznikach. Ale trzeba głośno powiedzieć, że zrehabilitowali się oni, szczególnie Anglia, organizując wszechstronną pomoc dla zesłańców, odtwarzając polską armię, a cywilów lokując bezpiecznie w Afryce, gdzie były dla Polaków szkoły, harcerstwo, opieka lekarska, a przede wszystkim powrót do normalnego życia, dla którego potrzebna była rada nauczycielki zapamiętana przez Karolinę: Pamiętajcie, że prawdziwa dama potrafi wyczyścić podłogę, odcedzić ziemniaki i ubrać się na bal w perły. Wtedy jest w pełni damą.
Wspomnienie z syberyjskiej katorgi i z gorącej Afryki uwierzytelniają liczne fotografie, tworząc razem z tekstem wartościowy dokument lat 1939-1945.  
Mariampolscy do swych rodzinnych stron nigdy już jednak nie powrócili. Dziś jest tu już Ukraina. Miasto Stanisławów nazywa się teraz Iwano-Frankowsk. Ukochany rodzinny dom pozostał wyłącznie w pamięci Karoliny Kaczorowskiej. W wyobraźni spogląda nań oczami małej dziewczynki odjeżdżającej na saniach z ziemi kresowej na zawsze. Choć Anglia stała się dla pani Karoliny drugim domem, to Polska pozostała zawsze na pierwszym miejscu. Jak mantrę powtarza słowa: To zawsze będzie mój dom, moja ojczyzna, moja Polska!   

Iwona Walentynowicz: Prezydentowa Karolina Kaczorowska. Stanisławów. Sybir. Afryka. Londyn, Wydawnictwo Bellona, Warszawa 2012, ss. 248             

Również tego autora