Danuta Sułkowska - Przyczajenie

Zima
Gruba warstwa śniegu okryła pola lasy
wsie i miasta a nawet rzekę która stoi
co jest określeniem zupełnie fałszywym bo ona
nadal płynie pod lodem i śniegiem
Fakt że czegoś nie widać nie znaczy bynajmniej
że tego nie ma
Śniegu przybywa i ziąb się wzmaga
Trzeba zniknąć ukryć się przyczaić
żeby mróz nie rozpoznał życia
Najlepiej udawać kamyk grudkę ziemi
żyłę jakiegoś minerału
Upodabnianie się do czegoś
co nie przyciąga uwagi a jeszcze lepiej
pod żadnym względem nie interesuje
twego nieprzyjaciela
oddala zagrożenie
A może całkiem je usuwa

Nasiona korzenie kłącza pędy
są mistrzami w sztuce kamuflażu
Dorównują im niektóre zwierzęta
bez ostrych kłów pazurów
dziobów i szponów

Nie ma niczego delikatniejszego od życia
Nie ma niczego potężniejszego
Ocalone
wybuchnie
rozprzestrzeni się rozpleni zakwitnie wysypie
nasiona wyjrzy z nor rozpełznie się uwije gniazda

Wtedy już
może
niektóre formy
nie będą musiały
maskować się
ani udawać
Prawie
Albo nawet wcale