Halina Kurek - Pocztówka z Makowa Podhalańskiego

Tu zimę nie nazywają incydentem –
przychodzi bez zapowiedzi, budzisz się rano
i wszędzie jest biało jak w święta

Na nizinie smugi zielonych jałowców
stokiem mróz liznął czerwone buki
a górą białe korony świerków otulone mgłą
już śpią

Jakże ciepło mrugają okna domów
i kwaśnicę na stół przynoszą
a synowie ? wyrośli, dutki wzięli
w szkoły poszli ...

Ale przyjadą, przyjadą-
chałupę nową postawią,
Jezusiczka wyrzeźbią
i pożenić się z tutejszymi pannami mają

Tak umyślili ojce
wysyłając pocztówkę krajobrazu Makowa
do Krakowa